kłaczek
Fanka BB :)
Ucieczka z miasta ma sens jak czlowiek jest transportowo niezalezny - ja jestem i to jest jedyna zagwazdka jaka mi sie tu jarzy. Poki co nie wiem jak dom w srodku wyglada. Chodzi mi o funkcjonalnosc i przestrzen, nie o stan bo to sie w razie czego remontuje i urzadza z przyjemnoscia po swojemu. Poki co do Polski nie mamy po co wracac (pomijajac emocje), bo tu jest praca i w sumie dosc spokojne zycie, a ze wynajem domu to co miesiac 450 funtow wyrzucone w bloto, chcemy dom kupic. Tani, moze byc do remontu bo na drogi nas nie stac, ale cos wlasnego. Niech te pieniadze juz pracuja dla nas a nie dla landlorda. Dom sprzedac mozna zawsze, nawet z czesciowo splaconym kredytem - teraz jest dobra koniunktura na kupno. Biore jednak pod uwage, ze jesli nie zwiniemy sie stad w ciagu 3 lat, a tego nie przewidujemy poki co, to Karola obejmie szkola, a wtedy... Zostajemy poki chlopak sie bedzie ksztalcil bo bez sensu mieszac. Czyli szykuje sie na dluzej...
Nie to co Karolek- lysolek.