azula
Fanka BB :)
Witam się ja nic się nie rozwiera plamienie zanikło tak ,że jeszcze w dwupaku zostajemy pewnie ten tydzień.Zresztąponoć w sobotę ma być okropna pogoda i tak do Zośki .Więc wytrzymam bo upały mnie dobijały .Ta pogoda jaka teraz jest jest cudna i w taką najbardziej żałuję ,że mała zamiast w wózeczku jeszcze w brzusiu.Co do chłopa to akurat dość dawno temu ale odbierał porody zwierzęce ,a potem jak najtroskliwszy tatuś latał do szczeniątkówi płakał jak trzeba je było wydać.Nie wiem czemu uparł się ,że nie chce rodizć ze mną bo wszyscy w rodzinie byli ze swoimi paniami namawiają go nawet nasz syn też chętny do porodu rodzinnego.Ale jest jaki jest nie narzekam aż tak wszystkie remonty i naprawy nie wymagające sprzętów specjalistycznych i wielkiej wiedzy mam za frico on to robi.Sprząta lepiej niż ja (dokładniej) gotuje nawet nieźle ale raczej mu sie nie chce więc muszę tym zająć się sama.Uwielbia ogródek i kwiaty .Kocha dzieci budował im huśtawki,domki ,teatrzyk.Nosił na barana przewijał ,ubierał kąpał.A ,że ma swoje idiotyczne zagrywy i potrafi doprowadzić do łez i czepia się czasem o byle drobiazg .Cóż nikt nie jest doskonały.
