anka_d
Fanka BB :)
Wiedziałam, że ktoś musi miec równie źle jak ja na świecie :-) Faceci są straszni, okropni i w ogóle. Zgodnie z przewidywaniem mój chrapie już od 45 minut, bo przecież nie spał od 2 w nocy
i on taki zmęczony. Słodkim głosem powiedziałam, cos ty? ja przecież mam tak co nockę... odp: ale ty możesz pospać w dzień a ja pracuję #$#$#$%#@ (bluzgi najgorszego gatunku). Ciekawe kto gotuje obiad, prasuje, pierze i sprząta? Pewnie krasnoludki z gnomami
pomijam już opiekę nad także JEGO córką, która bywa grzeczna a bywa nieznośna. I jeszcze głupie teksty, że on przynosi do domu pieniądze... a ja to niby zakopuję je w garnuszku pod miedzą. Moja pensja wpływa regularnie na konto plus inny mój niewielki dochód. Fakt, że to 1/3 jego zarobków ale jednak grosz ode mnie też jest 
Do tego obiadek pod nos i to o której chce godzinie a nie o stałych porach, śniadanko do pracy, kawusia pod nos a niekiedy i kolacja przed oczami... i jeszcze słyszę: kochanie możesz mi podać mineralną? nie, nie mogę
bo boli mnie noga, bo boli mnie zołądek a szew po cc ciągnie. Chała! dość wykorzystywania, to jest bunt na pokładzie Bounty :-)
Sandy u mnie też było zdziwienie - brak skarpet - bo brudne zostały upchnięte klasycznie pod łóżko. Poszedł w dziurawych
))) od tego dnia żadna skarpeta się nie poniewiera po podłodze, spodnie do prania ładnie w koszu, podkoszulki też. Tyle mojego zwycięstwa
)
Kłaczek to wygląda na klasycznego focha. Albo mu przejdzie albo nie ale wtedy wygrasz wojnę o krasoludki robiące zakupy.
Azula to już w sumie niewiele czekania, ale mało fajnie bo każda z nas liczyła że dzisiaj zostaniesz w szpitalu i już będziesz o tej godzinie z malutką...
i on taki zmęczony. Słodkim głosem powiedziałam, cos ty? ja przecież mam tak co nockę... odp: ale ty możesz pospać w dzień a ja pracuję #$#$#$%#@ (bluzgi najgorszego gatunku). Ciekawe kto gotuje obiad, prasuje, pierze i sprząta? Pewnie krasnoludki z gnomami
pomijam już opiekę nad także JEGO córką, która bywa grzeczna a bywa nieznośna. I jeszcze głupie teksty, że on przynosi do domu pieniądze... a ja to niby zakopuję je w garnuszku pod miedzą. Moja pensja wpływa regularnie na konto plus inny mój niewielki dochód. Fakt, że to 1/3 jego zarobków ale jednak grosz ode mnie też jest 
Do tego obiadek pod nos i to o której chce godzinie a nie o stałych porach, śniadanko do pracy, kawusia pod nos a niekiedy i kolacja przed oczami... i jeszcze słyszę: kochanie możesz mi podać mineralną? nie, nie mogę
bo boli mnie noga, bo boli mnie zołądek a szew po cc ciągnie. Chała! dość wykorzystywania, to jest bunt na pokładzie Bounty :-)Sandy u mnie też było zdziwienie - brak skarpet - bo brudne zostały upchnięte klasycznie pod łóżko. Poszedł w dziurawych
Kłaczek to wygląda na klasycznego focha. Albo mu przejdzie albo nie ale wtedy wygrasz wojnę o krasoludki robiące zakupy.
Azula to już w sumie niewiele czekania, ale mało fajnie bo każda z nas liczyła że dzisiaj zostaniesz w szpitalu i już będziesz o tej godzinie z malutką...
Ostatnia edycja:
.Po badaniu troche plamię ale to ponoć normalka..Dziękuję jeszcze raz za kciukasy