reklama

Ciąża po 40

reklama
Misia, co tam jest fajnego, zreklamuj, bo ja nie znam tego regionu wogóle....ja w Bieszczadach sie lubuję i już mnie tam ciągnie jak jasny gwint, tylko, że ja musiałabym ciągnąć się tam ze swoim ssakiem, a to już nie to samo:-D
 
jadę w sobotę o 6:45 :eek: zawozi nas mąż koleżanki ... jadę sama tzn 2 koleżanki i ja, panów Kubów zostawiajac na włościach.
Jak wszystko pójdzie dobrze to panowie przyjadą do mnie 24 maja i już w trójke pojedzimy sobie na 3 dniowy zlocik traviana :eek:
to zakłąda plan a jak wyjdzie to zobaczymy 24 maja tudzież 27 ...
Majuska na Kaszubach jest Gołubie Kaszubskie i ośrodek z dietą dr Dąbrowskiej - takie owocowo-warzywne cudo... lub dieta makro z soją w roli głównej :-) masz takie samo cudo w Bieszczadach pt. Żołyń i w Radawie.
Laski jeżdzą tam od lat, cudne miejsce na reset mózgu.
 
Ostatnia edycja:
No sprawdziłam, ale to jest Żołynia koło Leżajska, stamtąd do Bieszczad to tak jeszcze ze 3 godziny się jedzie...to nie dla mnie...ja do resetu mózgu potrzebuję dziczy, ciszy i browaru:-D:-D...ale Tobie życzę jak najowocniejszego resetowania:-D:-D
 
Hej, melduję się zagoniona trochę z powodów rodzinnych, ale w dobrej formie, poza tym że znów mnie wszystko swędzi i mam ochotę gryźć. Poza tym jakoś się dużo dzieje, nie mam czasu pisać ale czytam Was i jestem mniej więcej na bieżąco.
Czyżby mój mąż był jedynym nie kwalifikującym się do odstrzału?
Nawiasem mówiąc to on kiedyś był w tym ośrodku w Gołubiu o którym Misia pisze - wspomina to jako jedno z bardziej traumatycznych przeżyć i do dziś zdarza mu się z rozżaleniem opowiadać o obiedzie złożonym z pojedynczej, ugotowanej w całości cebuli...
 
Florka mogę przypuszczać, że dołączysz do grona pogromców mężów jakiś miesiąc po porodzie;))) mój tez był kochany dopóki dziecko nie zaczęło nocnych koncertów i trzeba było układac grafik nocnego wstawania :)))
 
Misia ale jaja;) bym bez dziecka nie pojechala, ale ja to matka kwoka i umarlabym z tesknoty ;-)

Moze Flo nie bedzie musiala ustalac grafiku tak jak i ja;) ja wiem, ze tylko ja bede wstawac i nie licze na pomoc nocna, wiec klotni pod tym wzgledem nie bedzie;-)
 
reklama
Flo tam są dwa ośrodki :-D nie wiem kiedy Twój Pan Monsz był i w którym ale moja znajoma jedzie tam po raz dziesiąty a może nawet dwunasty i NIGDY nie mówiła o gotowanej cebuli jako jedynym daniu obiadowym ... BA ona w ogóle o cebuli nie mówiła :-D ja równiez nie widziałam takiego dania. Twój Monsz jest tendencyjny :-D jedyne co bym dorzuciła to twaróg na śniadanie i ryba do obiadu :-D A co do męża ideału to cóż ... mój fajny jest ale do czasu kiedy pojawił się młody odbierałam go jako fajniejszego :-D Jak rzekła Ania pogadamy miesiąc po porodzie :-D
Ollena ja zwyczajnie jestem wyrodna i dobrze mi z tym, regularnie dbam o swe zdrowie psychiczne i fizyczne też a ten reset jest mi zwyczajnie potrzebny. Młody musi mnie jeszcze mieć min. 18 - 20 lat także muszę się konserwować systematycznie. Z dzieckiem nie odpocznę, jest za mały, poza tym tam są idealne tereny do spacerów a z Młodym byłoby cieżko. Najbliższy rok w robocie będę miała przerąbany ... i muszę naładować akumulatory, pomijam inne "historie"... W przyszłym roku Młody będzie na tyle duży, że jest szansa na wspólne dwa tygodnie :-) jeśli uda mi się wygospodarować czas i kasę na taki wyjazd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry