Hej. W tamtym roku się rozwiodłam po 17 latach małżeństwa. Coś wygasło i postanowiliśmy że to koniec. W maju tego roku spotkałam na swojej drodze miłość ze szkolnych lat. Jemu zmarła żona, ja po rozwodzie i za kochaliśmy się w sobie na nowo. Wiadomo, że wybuchła namiętność itp i teraz okres mi się spóźnia już ponad 7 dni. Bycie mamą zawsze było moim marzeniem. Mąż nigdy nie dał mi dziecka. Okazało się że był bezpłodny. I teraz zastanawiam się czy to może być ciąża czy zaczyna mi się menopauza. W marcu skończę 41 lat i z jednej strony była bym najszęśliwsza na świecie gdyby okazało się że będę w końcu mamą ale przeraża mnie fakt, że to było by moje pierwsze dziecko i czy w wieku 41 lat nie jest za późno na to wszystko... Może jest tu jakaś mamusia która urodziła po 40 i troszkę podniesie mnie na duchu