Lena z tymi objawami to tak jest, raz są raz ich nie ma. Tez się nakręcałam niepotrzebnie. Przypomnij w którym tygodniu jesteś? bo nie masz suwaka
Aniunia nie zmuszaj się do niczego, ja bym chyba nie poszła. Nie umiem się sztucznie uśmiechać. poza tym jeśli nie jesteś na siłach to nie musisz się tłumaczyć, po prostu nie chcesz. Ja miałam taką sytuację, że miałam termin na 12 lipca i siostra żony brata mojego M też dokładnie na 12 lipca. No i ja straciłam ciążę. Przestałyśmy się kontaktować bo ja nie miałam jakoś fazy na cieszenie się jej ciążą. I 12 lipca kiedy byliśmy na żaglówce we dwoje, taki krótki urlopik, nie ukrywam że było mi ciężko bo wiedziałam że to ten czas, że byłabym już mamą, że wszystko byłoby inaczej, dostałam smsa " Dzisiaj o godzinie 13 przyszła na świat nasza ukochana córeczka Basia, jesteśmy bardzo szczęśliwi". Szczęka mi opadła. Mogli sobie darować pisanie takiego sms-a do nas. Takie bezduszne głupie podejście. Nawet nie mogłam się zmusić żeby odpisać "gratulujemy". Do dzisiaj się nie widzieliśmy, nie miałam ochoty iść do nich. Wiem, że to nie jest wina tego dzieciątka, ale nie miałam ochoty i siły go oglądać.