Napiszę coś, mam nadzieję, że żadna kobietka się nie obrazi, że nie ugodzę żadnej w uczucia czy przekonania lub poglądy. Wiem, że czasem to trudne, wszystko zależy od bardzo wielu czynników, ale zajście w ciąże ułatwia kobiecy orgazm. Działa jak pompa, są skurcze w pochwie i wytwarza się podciśnienie, żołnierzyki są zasysane przez szyjkę do jamy macicy w większej ilości niż gdyby same wędrowały, taka naturalna inseminacja. Oglądałam program naukowy na Discowery i tam nawet pokazali jak to wygląda w specjalnych kamerach termowizyjnych. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, chciałam się tylko podzielić info, ja do pewnych kwestii podchodzę naukowo, stąd też przewaga spontanu - większe szanse na orgazm i uwolniona od starań głowa :-)