kłaczek
Fanka BB :)
Karola, tak mam nadzieje ze jak kupilam zapasik to powinien okazac sie zbedny.;-) W razie czego mam juz pomysl co z reszta zrobic.
A z lekarzem koniecznie pogadaj, niechby KTG zlecil chociaz.
Anty, pewnie ze lepiej "na spontan" ale ja mam pewne watpliwosci co do owulacji, wiec wole sobie potwierdzic ze jest i wtedy z premedytacja... Soki i tak marnujemy na potege - tak bylo zawsze o ile Rajmund nie ma nocnych zmian. W tej chwili testowanie jest miedzy innymi po to, zeby nawet jak ma nocna zmiane cos jednak... no... tentegowac.
Martussia, mysle ze masz racje - jesli nie doswiadczamy zla, nie umiemy docenic dobra. Kiedys zachodzilam w ciaze jak przyslowiowy krolik i rodzilam jak automat kulki lodow. Bylo to dla mnie naturalne jak ciuchy robocze z przydzialu. Od kiedy poznalam smak straty, zalu za dzieckiem nienarodzonym, zrozumialam ze zycie moze byc cudem - poprzez bol, strach, odkrylam wartosc macierzynstwa w tym wlasnie aspekcie.
Zjola, Ty sie prawkujesz, a mnie wlasny chlop rodzony pozbyc sie probuje... On tego relianta serio chce kupic dla mnie - bedzie wesolo.
A z lekarzem koniecznie pogadaj, niechby KTG zlecil chociaz.Anty, pewnie ze lepiej "na spontan" ale ja mam pewne watpliwosci co do owulacji, wiec wole sobie potwierdzic ze jest i wtedy z premedytacja... Soki i tak marnujemy na potege - tak bylo zawsze o ile Rajmund nie ma nocnych zmian. W tej chwili testowanie jest miedzy innymi po to, zeby nawet jak ma nocna zmiane cos jednak... no... tentegowac.

Martussia, mysle ze masz racje - jesli nie doswiadczamy zla, nie umiemy docenic dobra. Kiedys zachodzilam w ciaze jak przyslowiowy krolik i rodzilam jak automat kulki lodow. Bylo to dla mnie naturalne jak ciuchy robocze z przydzialu. Od kiedy poznalam smak straty, zalu za dzieckiem nienarodzonym, zrozumialam ze zycie moze byc cudem - poprzez bol, strach, odkrylam wartosc macierzynstwa w tym wlasnie aspekcie.
Zjola, Ty sie prawkujesz, a mnie wlasny chlop rodzony pozbyc sie probuje... On tego relianta serio chce kupic dla mnie - bedzie wesolo.


jestem typem bardzo nerwowym i to moze mi przeszkadzac...kłaczek bedzie dobrze.skoro zawsze zapas wydawal sie zbedny to i tym razem tak bedzie...byłam teraz u kolezanki i wlasnie pytałam ja jak to u niej bylo z tymi ruchami,ale w sumie nie ma czego porownywac.ona juz w 16tc poczuła swoja corcie i czuła ja baardzo wyraznie.zreszta sama pamietam,ze jak w 22tc zaczela ja tak mocno kopac to do szpitala chciała jechac bo myslala,ze cos sie z mala dzieje..tyle,ze z niej to " kawał" baby jest i nie wiem no a ja to taki chuderlak-niska 163cm i 55,5kg wagi.po tym,ze jestem w ciazy to widac tylko dlatego,ze mam brzusio,a tak to nic.ona tez twierdzi,ze moze dlatego tak rzadko czuje ruchy i słabo bo jestem szczupła i mała ma tam jesio duzo miejsca,albo poprostu nalezy do leniwych dzieci i wiecej spi...ehhh...no zobaczymy co powie lekarz na wizycie.jedynie co czuje czesciej niz np kopniecia itp to to jak mi sie ponizej pepka brzuch napina srednio 3,4 razy dziennie na kilka sekud i to jest takie uczucie jakby mała sie wypinała.kochana powiedz mi jesio,bo ty tez w temacie kiedy odstawiono ci clexane??? bo mnie lekarz powiedzial,ze powinno sie ok 34,36tc...ale czy jak np w 34tc to czy dziecku nie zaszkodzi do konca??? tzn czy nie braknie tego leku we krwi itp rozumiesz???? a czy jak np w 36,czy dalej to czy sie nie wykrwawie przy porodzie????