Czesc dziewczynki.
Renatko fizycznie lepiej, mniej mnie brzuch boli i juznie musze byc non stop na przeciwolowych. Najorzej boli podczas siusiania

i bezposrednio pare min po nim.
Psychicznie jest bardzo roznie. Jak sobie siedzie i gadam z K to jest okej. Jak jestem sama to kiepsko.
Do szalu mnie doprowadza fb, chyba mi robi na zlosc bo na tablicy pokazuje mi same zdjecia kolezanek z nowymi dziecmi lub z brzuszkami. Wchodze na niego tylko kiedy musze bo psychicznie wysiadam przy tych zdjeciach.
Na innych watkach w sumie przestalam sie udzielac bo tam sa same staraczki/ciezarowki/mamy. I zamiast sie cieszyc, ze ktorej sie pokazaly 2 kreski albo ze na usg wszystko ok to ja zaczynam ryczec, jestem wsciekla i moj nastroj siega dna. Nie chce im wiac negatywna energia podczas gdy im potrzebny jest doping.
Zastanawiam sie nad zrobieniem sobie dluzszej przerwy od forum. Ciezko mi podjac decyzje bo chcialabym wiedziec co sie dzieje z Wami ale widze, ze siedzenie tutaj pogarsza moj stan.
[emoji174]
Nie ma stópki tak małej, by nie zostawiła śladu...