@roki_1991 niezla macie pogode,mama nic nie wspominala. A co do szefa,to on wie ze to moje drugie poronienie. (Nie musi wiedziec ze3)W marcu po stracie blizniakow to o jejku byl jak do rany przyloz,nawet zero zlosci,ze jestem w ciazy,moze dlatego ze dowiedzial sie jak juz bylam w szpitalu z poronieniem. Ale wspieral mnie ze az bylam w szoku,a tersz coz-wyszlo jak wyszlo. On w ogole ma swoje humorki. Moze jutro z, czyms wyskoczy. Moze teraz nie wie co powiedziec,ale jestem pewna ze za jakis czas mi to wypomni. Eh,oby ta nowa praca szybko przyszla. Do tegp moja kumpela odchodzi z koncem lutego,wraca do PL,wiec bez niej nie dam rady tam wytrzymac.