@Funia90, ja to myślę, że już już niedługo ktoś tu zdjęcie małej księżniczki wstawi. Asia, wychodź z tego gniazdka, czas na poznanie drugiej strony brzucha.
@anja93 też się martwiłam, zwłaszcza wtedy, gdy zbliżał się termin, kiedy normalnie kończyłby się cykl, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Owszem, trochę tam brzuch pobolał, pociągnęło tu i tam i nic więcej się nie działo. Bierzesz lekarstwa - to jest wentyl bezpieczeństwa, one utrzymają fasolkę. Nie miałaś do tej pory żadnych uporczywych plamień - jest ok. Widok czystej bielizny/wkładki to już znak, że maleństwo ma się dobrze. A w dzień trochę odsypiasz?
@AgaB33 też dzisiaj odwiedziłam laboratorium z towarem. No zobaczymy, co tam mi wywróżą.
Zdrówka dla córci, oby szybko wróciła do formy.
@membaris, czyli czwarteczek. To też niedługo. Te dolegliwości... to różnie z nimi bywa. Mnie na przykład teraz bierze dopiero. Jak zjem śniadanie, to później już naprawdę bardzo ciężko mi coś przełknąć, bo mi niedobrze, jak nie wiem co. Są też dni, że czuję się dobrze.
Dziś dzień mdły, a ja muszę jeszcze parę spraw załatwić. Jadę z koleżanką, jej autem. Żebym tylko jej bryki nie uśliczniła, jak mnie zemdli. Hmmm... a może jej powiedzieć, że mi się zaszło? Tak, żeby nie była zaskoczona, jak okaże się, że za chwilę będzie z nami jechał jeszcze mój przyjaciel - paw .
