Hej tak troszkę nieśmiało chciałam do was dołączyć. W 2013r urodziłam zdrowego synka, w 2016 r kolejna ciaza,w październiku 10tc dowiedzieliśmy się że serduszko przestało bić... miałam zabieg. W 2017r w 6tc kolejne poronienie... teraz jestem w ciąży wg om7t2d wg usg 6tc. Ale ciąża jest zagrożona...W niedzielę byłam w szpitalu bo przy aplikacji luteiny zauważyłam krew na aplikatorze. Okazało się że podraznilam sobie nim szyjke ale lekarz zrobił usg i wyszło mu że to 5t6d i puls dziecka tylko80. Stwierdził również że c8alko żółte jest za duże bo ma 7mm A dziecko 3mm (w piatek mialo 1,8mm)Jestem przerażona wizja kolejnej straty. Biorę luteine zastrzyki z heparyny i w szpitalu dodatkowo zapisali mi duphaston i aspiryne cardio. Za tydz. kontrola u lekarza prowadzącego... bardzo nurtuje mnie to że w piątek byłam u mojego lekarza i on powiedział żeby się nie przejmować bo ciąża może być Po prostu młodsza A w szpitalu zaraz mówią że ciąża dobrze nie wygląda...mam straszny mętlik w głowie...czy może któraś z Was też tak miała i wszystko dobrze się potoczyło...??strasznie boję się kolejnej straty...
Napisane na SM-J530F w aplikacji Forum BabyBoom