Cześć dziewczyny

;*
Piszę bo chciałabym się pożegnać...
Troszkę się podziało ponad moje ludzkie zrozumienie ;/ ale nie ważne .
W skrócie na innym wątku ,bardzo mi bliskim i pomocnym , dziewczyny miały dosyć mnie i mojego pisania , dzielenia się emocjami etc tzw przesyt postów ... ja uważam, że nikomu nikt nie broni pisać na forum tyle na ile potrzebuje i się udzielać z czymkolwiek prawda ...ale ok , pozbyły się mnie , będzie im beze mnie lżej ... trochę sobie poczytałam , trochę mnie zabolało , troche popłakałam , troche nie ogarnęłam o co wgl chodziło do końca , ale nie chce się ani narzucać , ani robić z siebie ofiary , ani żeby ktoś się nade mną użalał , czy żebym była w centrum uwagi ... bo nie taki przekaz .
Myślałam , że jestem w grupie osób , które akceptują się nawzajem , i mozna zachować swoje " ja" jakie by nie było , że nie ma podziałów i narzucania co mozna pisac czego nie itd. tym bardziej , że nigdy nikomu nie odmówiłam pomocy , ani dobrego słowa .
No cóż , nie chcę roztrząsać , trochę mojego zycia tutaj spędziłam i zostawiłam , kiedy czułam się samotna , myślałam , że jest gdzieś ktoś , kto zaakceptuje pod każdą postacią i w kazdej sytuacji .
W każdym razie Roxie znika i już jej nie będzie... będę sobie radzić , poznałam tutaj trochę przyjaciół , życie toczy się dalej . Może kiedyś wrócę do Was jako ktoś inny .
Życzę Wam wszystkim spełnienia marzeń tego bobaska w różowych lub niebieskich rajtkach beczącego po nocach ;* będę podczytywać co u Was także 3majcie się kochane ;*