cudny!!@monia_I chetnie, tylko cos pozmieniali i moje zdjecia sa za duze i slabo wchodza. A po przycieciu niewieke zostaje. Cos dla oslody
Zobacz załącznik 848208Zobacz załącznik 848210Zobacz załącznik 848211Zobacz załącznik 848212
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
cudny!!@monia_I chetnie, tylko cos pozmieniali i moje zdjecia sa za duze i slabo wchodza. A po przycieciu niewieke zostaje. Cos dla oslody
Zobacz załącznik 848208Zobacz załącznik 848210Zobacz załącznik 848211Zobacz załącznik 848212
WitajPłeć jeszcze nie znam za 2 tygodnie idę na kontrolę to może się dowiem.Nawet nie pytałam gina o to jest mi wszystko jedno ,najważniejsze by wszystko było dobrze i zdrowo.Ruchy czuje i to mnie uspokaja .Ale w poprzedniej ciąży też czułam łaskotanie.W Poniedziałek byłam wtedy na kontroli zapewniali mnie że wszystko, ok że nie mam się przejmować krwawieniami które były 8 tygodni!!!!nawet mnie nie zbadali ,szyjki ,moczu cokolwiek. .w środę odeszły mi normalnie wody i stało najgorsze.Teraz obecnie jestem spokojniejsza wiem że chociaż ginekolog mnie zbada w Polsce Myśle pozytywnie ,trzeba żyć dalej![]()
przypisałam sobie, że to post do mnieKochana wiem jak to jest ja ostatnio mniej sie udzielalam na forum bo tez bylo mi przykro i nie chcialam psuc atmosfery i dopiero jak przeczytalam Twoj post to pomyslalam ze bardzo niepotrzebnie, chociaz nie wiem co tam u mnie w brzuszku dopiero 6+5, to widze ze bez roznicy na jakim kto jest etapie, jestesmy tu aby sie wspierac i przeszlysmy przez to samo. Potrzeba troche czasu to prawda. Najwazniejsze zebys wiedziala ze nie mialas na nic wplywu, ze to natura jest taka bezlitosna i kropek byl za slaby. Takie pechowe polaczenie komorek, nieprawidlowy podzial. Ale Twoje dzidzi przyjdzie na swiat tylko w innym terminie, juz silne i zdrowe. Maz na pewno jak minie troche czasu, tez bedzie patrzyl na to inaczej i razem zawalczycie o dzidzidaj sobie czas..:* oczywiscie staraj sie przelamywac, robic to co robilas, a powolutku rana bedzie sie goic:* a jak sie czujesz fizycznie?
DziękujęDo Ciebie @Monia M wiem ze o tej porze juz nikt nie napisze wiec wiedzialam ze moj post bedzie pod Twoimja tez przy wysiłku czulam takie dziwne uczucie ale nie ciagniecie tylko tak jakbym sie miala posiusiac
tylko ja mialam juz po poronieniu zabieg, ale mysle ze to normalne, trzeba sie troche pooszczedzac, wysilek taki na ile nam pozwala nasz aktualny stan, jednego dnia moze byc lepiej raz troszke gorzej, na spokojnie i z wyczuciem
![]()
Chcę!!chcę być z Wami. Bo narodziła się we mnie wiara. Bo przeżyłyście też ten koszmar. I bez słów rozumiecie jak to boli. A teraz bardzo cieszę się z Wami bo jest czym@Monia M ojejku, Monia kochana jesteś, że myślisz też o innych, bo mają baloniki, fasolki to nie będziesz psuć atmosfery smutkami, ale to jest akurat taki wątek, że zmieści się tu wszystko: radość, lęk i ból. I nawet jak wśród uśmiechów pojawią się łzy to niech się pojawią, my pomożemy, zagadamy, bo same byłyśmy w podobnej sytuacji. Chyba, że chcesz poprzeżywać swoje emocje sama, bo tak też bywa to ok, ale jeśli chcesz się wypłakać na forum to pisz. Nie ma tu czasu niestosownego, zwłaszcza jak ktoś jest smutny.
Dziękuję i nie żałuję nawet przez chwilę, że los mnie do Was zaprowadził. A bałam się takiego publicznego uzewnętrzniania. Widocznie miałam szczęście trafić na tak dobre duszyczki.@Monia M z każdym dniem będzie lepiej, zobaczyszrozumiem że nie chciałaś pisać, też miałam taki moment że się wycofałam na chwilę. Czytałam wszystko na bieżąco, ale nie chciałam innym psuć humoru moimi dołami. Wtedy dziewczyny mnie tu naprostowały
bo to nie o to chodzi. Tylko tak jak @Totois30 pisze, jesteśmy tu żeby się wzajemnie wspierać w tych gorszych chwilach i wspólnie cieszyć w tych lepszych
U ciebie to wszystko jest jeszcze takie świeże, więc boli bardzo, ale z czasem będzie lepiej i choć może ciężko ci w to teraz uwierzyć, to zobaczysz że tak będzietrzymam za Ciebie kciuki i pamiętaj że jesteśmy tu zawsze
![]()