Ja.. fatalnie... mega opuchlam.... moje nogi wyglądają jak balony.. nie wiadomo dlaczego. Mniej opuchnięta byłam przez porodem... może jutro zrobią jakieś badania.
Dzieciaki ciągle śpią. Budze ich co 3h na karmienie. Odciagam trochę i dolewają im do zmodyfikowanego. Do piersi próbowałam przysstawiać ale nie wiem ile zjadają A przy wczesniakach to ważne więc mam odciągac i dawać do butelek. Zresztą co położna to teoria ale póki co zależy mi żeby nie traciły na wadze bo swoje już 10% straciły więc nie chce żeby zabrali mi ich do inkubatora.
Amelce wyszła trochę zoltaczka w nocy była naświetlania w inkubstorku ale u mnie na sali. Sale dostałam 1 osobową. W zasadzie wygląda jak pokój hotelowy

Staś opornie je, ale zazwyczaj uda mi się co 3h wcisnac mu po 25ml tak, żeby nie zwrócił.
Gdybym tylko tak nie puchla... miałabym więcej siły na wszystko... eh... ma nadzieję że mi to minie....