• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Kiedy wogole jest mozliwa pierwsza owulacja? Czytalam ze od 2 do 4 tygodni po poronieniu... ale nie rozumiem od kiedy trzeba liczyc te tygodnie.. od dnia kiedy ciaza se zatrzymala... od dnia calkowitego poronienia... czy moze od kiedy przestane krwawic?
Ja po poronieniu samoistnym czekałam na pierwszą miesiączkę ponad 6 tygodni. Czyli tyle ile po porodzie trwa normalnie połóg. Ale każdy organizm inaczej reaguje.
 
reklama
Od dnia kiedy zaczęłam krwawić. Początek poronienia liczysz jako pierwszy dzień cyklu.
Troche dziwne to ze sie liczy od poczatku poronienia... bo w twoim wypadku twoj cykl trwal az 6 tygodni.. mysle ze bardziej prawdopodobne jest ze pierwszy dzien cyklu zaczyna sie po ustapieniu krwawienia... mozliwe ze sie myle. Ale czytalam tez wypowiedzi innych... i tak mi sie wlasnie zdaje.
 
Kiedy wogole jest mozliwa pierwsza owulacja? Czytalam ze od 2 do 4 tygodni po poronieniu... ale nie rozumiem od kiedy trzeba liczyc te tygodnie.. od dnia kiedy ciaza se zatrzymala... od dnia calkowitego poronienia... czy moze od kiedy przestane krwawic?
Troche dziwne to ze sie liczy od poczatku poronienia... bo w twoim wypadku twoj cykl trwal az 6 tygodni.. mysle ze bardziej prawdopodobne jest ze pierwszy dzien cyklu zaczyna sie po ustapieniu krwawienia... mozliwe ze sie myle. Ale czytalam tez wypowiedzi innych... i tak mi sie wlasnie zdaje.

Pierwszy dzień cyklu liczysz od momentu kiedy zaczyna się krwawienie. I tak, cykl może trwać 6 tygodni, organizm musi dojść do siebie, hormony ciążowe muszą spaść itp. Także cykl liczy się normalnie od 1 dnia krwawienie, czyli od tego 1 czerwca bym liczyla
 
reklama
Cześć Dziewczyny, postanowiłam dołączyć do wątku. Za mną 2 poronienia w ciągu jednego roku, pierwsza ciąża od początku z plamieniem, bez bicia serduszka, druga wzorowa, dopiero pod koniec 11 tyg trafiłam z lekkim plamieniem do szpitala. Okazało się, ze ciąża zatrzymała się na 8 tyg. Najgorsze, że nie występowały żadne objawy, wskazujące na kolejne niepowodzenie. Zabieg łyżeczkowania miałam tydzień temu w szpitalu. Obyło się bez bólu fizycznego, za to ból psychiczny jest nie do zniesienia. Podejrzewam, ze poronienia spowodowane były w obu przypadkach przez moją wadę rozwojową macicy - tzw. macica podwójna. Czekam na wynik badania histo. i wizytę u swojej lekarki, mam nadzieje, ze szybko dostanę zielone światło, bo nie odpuszczam i dzielnie będę walczyć o swojego dzidziusia. Trzymajcie się wszystkie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry