• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam,
Pisze tu pierwszy raz, ale w tym samym temacie...
Chociaż w przypadku mojego aniołka lekarze juz nie mówią o poronieniu, a urodzeniu martwego dziecka...
O tym ze nasza córeczka nie żyje dowiedzieliśmy sie w 27tc...
2 dni później szpital, wywołanie porodu i życie toczy się dalej... po 2 tygodniach dalej czuje się jakby swiat stanal w miejscu...

Tak naprawdę nikt nie wie co zaszło, bo badania 2 tygodnie wcześniej byly w porzadku, żadnych oznak tego co usłyszałam na kolejnej wizycie...

Czy któraś z Was miała podobny przypadek? Szukam informacji kiedy i jakie badania sie robi po takim "porodzie" i co najważniejsze, kiedy po czymś takim próbowalyscie kolejny raz? :(
Witaj. Nie wiem co powiedzieć, bo taka strata to ogromna tragedia :( psycholog to bardzo dobry krok, samej będziesz miała ciężko sobie z tym poradzić. Była tu dziewczyna, choć chyba już nie zagląda, która w późnym etapie straciła córeczkę, a jakieś 1.5 roku później urodziła synka :) przy czym u niej był chyba inny problem. Mam nadzieję że wyniki sekcji coś powiedzą, bo tak na prawdę większość z tych badań które robimy po poronieniu wczesnej ciąży, tutaj nie ma sensu. Trzymaj się dzielnie i pisz jak potrzebujesz
 
reklama
Witaj. Nie wiem co powiedzieć, bo taka strata to ogromna tragedia :( psycholog to bardzo dobry krok, samej będziesz miała ciężko sobie z tym poradzić. Była tu dziewczyna, choć chyba już nie zagląda, która w późnym etapie straciła córeczkę, a jakieś 1.5 roku później urodziła synka :) przy czym u niej był chyba inny problem. Mam nadzieję że wyniki sekcji coś powiedzą, bo tak na prawdę większość z tych badań które robimy po poronieniu wczesnej ciąży, tutaj nie ma sensu. Trzymaj się dzielnie i pisz jak potrzebujesz

Dzięki :),
Próbuje sie trzymać, ale jak mi sie wydaje ze jest chociaż odrobinę lepiej, to za chwile to wszystko wraca...
Badania na pewno nie takie jak przy wczesnym poronieniu... moze sie czegoś dowiem od kmginekologana kontroli...
mam nadzieję, ze z czasem sie to jakoś pouklada i sie uda jak tamtej dziewczynie...
 
Dzięki :),
Próbuje sie trzymać, ale jak mi sie wydaje ze jest chociaż odrobinę lepiej, to za chwile to wszystko wraca... mam nadzieję, ze z czasem sie to jakoś pouklada i sie uda jak tamtej dziewczynie...
na pewno się uda, znam takie przypadki, a kolejne ciąże były zupełnie bezproblemowe.
Tak z ciekawości, jaką masz grupe krwi ?
 
@Oczekujaca123 A to nie ty straciłaś ciążę po 20tc, a zaraz potem pojawiło się u Ciebie na świecie podwójne szczęście??

@Krysia1411 Ja bym zaczęła od wykluczenia wszelkich chorób wirusowych, a potem zrobiła badania na krzepliwość.

edit. Ktoś pytał o Covida - ja robiłam test serologiczny i mój mąż też. On w lutym miał typowe objawy (m.in. utrata węchu na 2 tygodnie). Badanie robione z 2 tygodnie temu wykazało, że nie chorujemy i nie mamy przeciwciał (z tymże ja nie miałam nigdy objawów).
 
Ja mam ujemma, a maz dodatnia - pewnie pytasz o konflikt serologiczny?
Dokładnie. Powiem ci tak, zdania są podzielone, ja sama mam ujemną i po pierwszym poronieniu podali mi immunoglobuline, ale teraz lekarz nie kazał jej podawać w 28 tc, bo nie mam przeciwciał.
Natomiast moja ciotka również straciła ciąże około tego tygodnia co Ty i ma konflikt serologiczny z mężem. Jest pielęgniarką, wiec coś o medycynie wie i mówi, że to właśnie z powodu konfliktu dziecko umarło.
Miałaś oznaczane przeciwciała w każdym trymestrze ?
 
Dokładnie. Powiem ci tak, zdania są podzielone, ja sama mam ujemną i po pierwszym poronieniu podali mi immunoglobuline, ale teraz lekarz nie kazał jej podawać w 28 tc, bo nie mam przeciwciał.
Natomiast moja ciotka również straciła ciąże około tego tygodnia co Ty i ma konflikt serologiczny z mężem. Jest pielęgniarką, wiec coś o medycynie wie i mówi, że to właśnie z powodu konfliktu dziecko umarło.
Miałaś oznaczane przeciwciała w każdym trymestrze ?
Tak, w ostatnich badaniach byly oznaczane i mieli mi ponad między 28 a 30 tygodniem, ale zamiasy tego dostałam po tym porodzie.
Tylko kiedyś siw mówiło, ze problem konfliktu nie dotyczy pierwszej ciąży, a dopiero kolejnych...
 
Witam,
Pisze tu pierwszy raz, ale w tym samym temacie...
Chociaż w przypadku mojego aniołka lekarze juz nie mówią o poronieniu, a urodzeniu martwego dziecka...
O tym ze nasza córeczka nie żyje dowiedzieliśmy sie w 27tc...
2 dni później szpital, wywołanie porodu i życie toczy się dalej... po 2 tygodniach dalej czuje się jakby swiat stanal w miejscu...

Tak naprawdę nikt nie wie co zaszło, bo badania 2 tygodnie wcześniej byly w porzadku, żadnych oznak tego co usłyszałam na kolejnej wizycie...

Czy któraś z Was miała podobny przypadek? Szukam informacji kiedy i jakie badania sie robi po takim "porodzie" i co najważniejsze, kiedy po czymś takim próbowalyscie kolejny raz? :(
Bardzo mi przykro, że straciłaś dziecko. W wysokiej ciąży strata to w pierwszej kolejności zespół antyfosfolipidowy i trabofilie genetycznie mutacja v-laiden, protrabiny, mhtfr oraz przeciwciała z krwi. Możesz już zrobić. Bo czasem aps ujawnia się właśnie w ciąży.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry