• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża Po Poronieniu

hm ja sie nie znam na ty,ja mam obawy,ze nie bylam szczepiona gdyz bardzo sie balam igieł i nadal sie boje.Podrabialam podpis mamy,ze bylam chora aby uniknac szczepien ehh ale głupol.Ale chyba nie bede sie doszczepiac,sama nie wiem
 
reklama
podobno różyczka moze grozić uszkodzeniem płodu tylko w I-szym trymestrze ciąży - jak zafasolkuje w najblizszym cyklu to zamknę sie na 3 miechy z córka w domu a jedzenie będę przez drzwi odbierac heheh- no chyba, ze mi rózyczkę oknem przywieje...

a tak na serio to w 2 trymestrze prawdopodobieństwo uszkodzenia płodu lub poronienia to 1-5%

dziewczyny tyle chorób wirusowych i nikt mi nie zagwarantuje, że nie złapie czegoś i nie poronię nawet jak sie na rózyczke zaszczepie i bede musiała te 3 miechy odczekać...
 
hej dziewczynki
u mnie ostatnio byl spokoj prawie 3 tyg bez placzu a tu wczoraj sie poryczlam jak zobaczylam w tvn style jak maz tori masowal jej brzuszek okraglutki normalnie nie moglam sie opanowac :-(:-(:-(:-(:-(:-(dzisiaj juz jest lepiej ehhhh
jestem w pracy jeszcze tylko godzinka i do domq:zawstydzona/y:

pozdrawiam wszystkie cieplutko
kasiek selenka slodziutka Aga aj Aga Irl marlenka Gabi Nisuia Gusia Cyniczna luiza Madzia Karola Pixellka marzenka mordkoklejka also Alutka Alla i wszystkie nie wymienione dziewczynki duzo sloneczka i ucmiechu w te zimne dni przesylam:rofl2:
 
Alicja ja któregos pieknego dnia jadąc z pracy do domu naliczyłam 8 cieżarnych...wszędzie ich pełno...ale mam nadzieje, ze niedługo i my do nich dołaczymy...
a jak mieszniowa zgwostka?

dziewczynki a jak sie zapatrujecie na picie ricore w czasie ciaży zamiast kawy pół na pół z mlekiem? mam slabosc do kawy...pijam po 3 dziennie (prucz ciazy bo wtedy zeszłam do 1-nej)...od dzis odwyk na ricore i już 2 wyżłopałam :angry:
 
Sangria23- tulę mocno i przykro mi że dołączasz do nas Aniołkowych mamuś. Jak widzę i Ciebie personel szpitala nie potraktował ulgowo. Bardzo mi przykro że przez to przechodzisz. Staraj się do nas pisać jak najczęściej bo to podobno pomaga. Jesli chcesz się wypłakać - płacz, my postaramy się otrzeć te łzy. Jeśli masz ochotę się śmiać - śmiej się my napewno dotrzymamy Ci towarzystwa.
Wiem że teraz żadne słowa nie ukoją Twego bólu i pozostaje Ci odwieczne pytanie - dlaczego mnie to spotkało? Będę może zbyt brutalna lecz powiem Ci że ból nie minie nigdy, pytania też się nie zmienia. Tylko Ty nabierzesz do tej całej sytuacji innego dystansu. Z czasem inaczej spojrzysz na to co Cię spotkało.Daj sobie czas na żałobę. Najlepiej porób sobie choć podstawowe badania, takie jak toxo, cytomegalia,rózyczka,tsh. Jesli wyjdą dobrze, jeśli będziesz czuć się na siłach to już niedługo Wasz ginekolog da Wam zielone światełko i będziecie znów mogli starać się o to by Aniołek którego straciliście mógł do Was powrócic.
Życzę Ci tego z całego serca. Trzymaj się kochana i pisz, pisz i pisz do nas jak najcześciej.

Karola ehhhh te choróbska. Mnie własnie dopadło i trzyma cały dzień. Własnie przespałam jego większą cześć. A teraz wysłałam męża na dwór by przywiózł coś do jedzenia bo biedny bez obiadku dzisiaj.
Tobie radzę również się wygrzać i wyleżeć w miarę możliwości.

Martuś gratuluję drugiej @. Już niedługo zielone światełko. Trzymam kciuki i za Was.

Aguś AJ - nie stresuj się tak kochana. Bo przecież ginek nie jest taki straszny. Przecież wyniki wychodzą Ci ok. Co On Ci takiego strasznego może powiedzieć kochana? Nie potrzebnie się tak denerwujesz. Przebada Cię, zerknie na badania i powie zapewne to co ostatnio że macie zielone światełko. Tylko pewnie jak zobaczy Ciebie taką zdenerwowaną to się przestraszy. Więc głowka do góry. Staraj się choć zająć czymś innym by nie myśleć. Pomodlę się by wszystko było OK. A będzie zobaczysz.
Co do zamka w spodniach... jak pech to pech. Współczuje i wiem jak czasem błahostka może wyprowadzić z równowagi.
Piec.....brrrrr trzeba niestety szybciutko oczywiście w miarę Waszych możliwości kupić nowy jak starego się nie da naprawić bo mi tutaj umarzniecie z zimna.

pixella ale Ty masz dar. Wybłagałas babkę by Ci powiedziała co Ci wyszło w badaniach. I dobrze bo masz mniej stresa. Ja chyba raczej nie szczepiłabym się teraz przeciwko różyczce. Ale to Twoja decyzja.

Marzi hej hej hej. Niepotrzebnie jednak zaglądasz na grudniówki. Ja nie zaglądam ani na październik (jesooo jeszcze miesiąc :-(:-(:-(:-(:-() dokładnie... termin miałam na 15 października. Choć jak widzę że nawet nie zaglądanie na tamte fora też dołuje :-( Miałam Cię pocieszyć a sama sobie uświadomiłam że pierwszego Aniołka termin porodu miałabym za miesiąc..:-(
Ehhhhh nie wszyło mi to pocieszanie. Wybacz.

Alicja jednak trzeba troszkę popłakać. Niestety są dni lepsze i są dni gorsze. Tak jak zawsze w życiu. Ważne tylko by tych dni lepszych było zdecydowanie więcej.
 
Witam dziewczynki :-) u nas pogoda bleee nie wychodze z domu no ale na spacerek chyba sie przejdziemy bo wypada ruszyc dupsko :-)

marzenka opowiadanie swietne popłakałam się uśmiałam i przeczytam m po obiadku tez mu sie pewnie spodoba

sangria witam cie serdecznie strasznie mi przykro ale tu znajdziesz pocieszenie szczeze to jestem przrazona obojętnoscia lekarzy co się dzieje w tym kraju jest coraz gorzej

reszte dziewczynek pozdrawiam serdecznie nie pamietam wszytkich postów ale czytam na bierząco ;-)
ide robic obiadek :-)buziolki słogkie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry