• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Z tą antykoncepcja po poronieniu to stara szkoła niestety. Tak już nie nie robi, to może jeszcze bardziej rozchwiać gospodarkę hormonalna.
Ja bym zbadała betę, może faktycznie nie wszystko się oczyściło, to zdarza się czasem...
EDIT: ja też plamiłam 10 dni po zabiegu, potem tydzień nic, a potem tydzień do miesiączki również plamienia... Ale po pierwszej miesiączce wszystko się uregulowało. Jednak może organizm do 3 cykli dochodzic do siebie, a pierwsza miesiączka może nawet przyjść po 8 tygodniach. To bardzo indywidualna sprawa.
Dziekuje kochana 🙈🥺
 
Witam Was wszystkie dziewczyny! 😊
Przeglądając to forum uznałam szybko, że to miejsce dla mnie. Poroniłam pierwszą ciąże w 8 tygodniu 19 lutego, nie ominął mnie zabieg łyżeczkowania. To był chyba najgorszy wieczór mojego życia, szczególnie że dzień wcześniej widziałam bijące serduszko naszego maleństwa. Kilka dni przed poronieniem dostałam lekkich plamień, po konsultacji z lekarzem okazało sie, że wszystko wporządku... Chyba jednak nie do końca.
Mąż zlecił badania genetyczne, poznaliśmy niestety tylko płeć, dlaczego straciliśmy naszą córeczke nie wiemy, materiał był nieodpowiedni. Okazało się też, że moj organizm nie przyswaja kwasu foliowego, teraz przyjmuje przetworzony. Wyszły mi też inne mutacje genetyczne.
W zeszłym tygodniu byłam na wizycie kontrolnej u ginekologa, dał nam zielone światło. Miesiączke dostałam w terminie, będziemy się starać od razu 😊
Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie tu ciepło i będę mogła Wam się czasem pożalić, czasem może jakąś radością podzielić i oczywiście wspierać również Was! 😊
 
reklama
Witam Was wszystkie dziewczyny! 😊
Przeglądając to forum uznałam szybko, że to miejsce dla mnie. Poroniłam pierwszą ciąże w 8 tygodniu 19 lutego, nie ominął mnie zabieg łyżeczkowania. To był chyba najgorszy wieczór mojego życia, szczególnie że dzień wcześniej widziałam bijące serduszko naszego maleństwa. Kilka dni przed poronieniem dostałam lekkich plamień, po konsultacji z lekarzem okazało sie, że wszystko wporządku... Chyba jednak nie do końca.
Mąż zlecił badania genetyczne, poznaliśmy niestety tylko płeć, dlaczego straciliśmy naszą córeczke nie wiemy, materiał był nieodpowiedni. Okazało się też, że moj organizm nie przyswaja kwasu foliowego, teraz przyjmuje przetworzony. Wyszły mi też inne mutacje genetyczne.
W zeszłym tygodniu byłam na wizycie kontrolnej u ginekologa, dał nam zielone światło. Miesiączke dostałam w terminie, będziemy się starać od razu 😊
Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie tu ciepło i będę mogła Wam się czasem pożalić, czasem może jakąś radością podzielić i oczywiście wspierać również Was! 😊
Jakie badanie robiłaś by zbadać czy przyswajasz kwas foliowy?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry