Nie, ja bylam na wszelki wypadek w 30 tyg juz u innego i tez to potwierdzil. Zreszta usg robi nie on a inni ludzie z certyfikatem, ktorzy tez pracuja w innych miejscach nie tylko u niego. Tego z ta zastawka nie wymyslili no i mam tez zdjecia, widac ta fale zwrotną. On pracuje w jedynym szpitalu w miescie ktory ma 3 st referencyjnosci. I w razie gdyby okazalo sie ze z nowordkiem jest cos nie tak, ma jakas chorobe czy cos, to z innych szpitali przewoza i tak w karetce do tego szpitala. Zreszta inne szpitale tez wcale tu dobrych opinii nie maja... jedynie takie dodatkowe jak salve, medeor, maja lepsze opinie, ale troche sie boje tam rodzic, z tego wzgledu ze wlasnie jak dziecko okaze sie ze ma jakies wady, to i tak je przewioza do tego osrodka z 3st referencyjnosci... i to na sygnale, wolalabym nie ryzykowac. No ciezki temat, niestety jakos w tym kraju srednio ten nfz dziala i ja nie mam o tym za dobrej opinii

ja tez kiedys sobie sprawy nie zdawalam az moj maz nie trafil do szpitala po wypadku i w szpitalu zdiagnozowali u niego skurczony miesien i stluczone zebra i odeslali do domu po 10 minutach, a jak juz po kilku dniach tragicznie go bolala reka okazalo sie prywatnie po badaniach, ze to przemieszczenia kosci a nie skurczony miesien :/ szkoda gadac ogolnie bo nfz to temat rzeka, a takich historii jest multum. Juz w 34tc nie chce zmieniac lekarza bo juz u tego tyle kasy zostawilam... ale mam nauczke na przyszlosc.