Tyle że u mnie on spada niestety od pierwszego badania. najpierw było 39 potem 35, 34.5 i teraz 32.5 mimo zwiększonych dawek duphastonu i luteiny... beta rośnie ok. Rozmawiałam z gin i kazał wziąć końskie dawki proga, leżeć i jutro przyjść na umówioną wizytę... najbardziej martwią mnie te nawracające plamienia których niestety jest więcej niż poprzednio...Co mądrego napisać poza tym, że progesteron trudno zbadać, bo jest wytwarzany skokowo.
U mnie plamienia czy krew zawsze był kontakt z ginem.