@olka11135 A co Ci lekarze mówili? Ja to bym raczej skontrolowała to krwawienie z ginekologiem. Moim zdaniem można to uznać za krwawienie poronne - czyli w sumie jako 1 dzień cyklu.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
@olka11135 A co Ci lekarze mówili? Ja to bym raczej skontrolowała to krwawienie z ginekologiem. Moim zdaniem można to uznać za krwawienie poronne - czyli w sumie jako 1 dzień cyklu.
Ale nawet jakieś telefonu nie możesz wykonać??
Jeśli nie masz jakiś innych dolegliwości (pieczenie/swędzenie/nieprzyjemny zapach), to bym nie panikowała.
Może być genetyka, pewnie. Moja teściowa w wieku prawie 70 lat ma wszystkie zęby swoje, ani jeden niewyrwany i są zdrowe. Mój mąż nie był u dentysty z 15 lat ale musiał iść na akontrole bo był zarejestrowany jako dawca szpiku i akurat znalazł się biorca. I poszedł do mojej dentystki i ona w szoku bo wszystkie zęby zdrowe, nawet kamienia nie mial. W ogóle osttanio mleczak mu wypadł jak miła chyba z 19 latZęby to w dużej mierze genetyka. Ja mam swoje w idealnym stanie, a miałam różne okresy w życiu, szczególnie jako nastolatka. Ani ciąża, ani długie KP mi nie zaszkodziło. A np. taki mój brat - dba o zęby jak mało kto, a i tak ma wiecznie problemy
Edit. Przy okazji zapytam bo nie spodziewałam się i nie zapytałam lekarza, a nie bardzo mam się z nim jak skontaktować. Moja beta w piątek była już bardzo niska i w niedzielę (wczoraj) dostałam okres? No właśnie czy ja mam to uznać za normalny okres? Trochę mnie to dziwi bo nie spodziewałam się tego tak szybko
@marsi89 mój dentysa uważa że ciąża to nie czas na leczenie zębów. Serio. Może dlatego że ją regularnie chodzę i mam na bieżąco wszystko poza tym co wyjdzie na kontroli, bo wiadomo...a to młody chłopak z bardzo
]@marsi89 w pierwszej ciąży miałam bardzo duży problem ze znalezieniem dentysty, który coś zrobi ciężarnej. Jedyne wypełnienie robiła mi dentystka w ciążywiadomo że zawsze coś może się wydarzyć
ja mam w sobie lęk i dla zdrowia psychicznego wolę przedłożyć wizytę o tydzień
czy o dwa
Ja liczę od krwawienia
Przepraszam, ale jestem ogromnie zdziwiona. Skąd u młodego lekarza takie średniowieczne poglądy?
I to zabawne, boisz się leczenia i znieczulenia , a nie boisz się bakterii w krwiobiegu z powodu gnijącego zęba? Albo złogów kamienia? Zwykłe, wydawałoby się niegroźne, zapalenie dziąseł to nic innego jak krwawiąca rana. Rana, która swoją powierznia obejmuje pole wielkości dłoni(!)
Taaak.... jeżeli ten lekarz boi się leczyć pacjentki w ciąży lub prawdopodobnej ciąży to należy go zmienić.
I naprawdę mówisz dentyście, że odwołujesz wizytę, bo miałaś owulację, przecież to śmieszne! Rtg nie można wykonywać pacjentkom w ciąży, a nie po owulacji.
Pacjentka w ciąży jeżeli ma ubytki, uszkodzenia zębów, korzenie do usunięcia, kamień powinna to zrobić przed porodem. Z doświadczenia, pacjentki po porodzie, zwyczajnie nie mają na to czasu. Mają małe dziecko wymagające opieki 24h na dobę. Często zjawiają się w gabinecie dopiero z bólem, który jest już nie do wytrzymania, często rok lub dłużej od porodu.
Nie wiem skąd i dlaczego powielany jest mit o szkodliwości leczenia stomatologicznego dla płodu.
Drogie dziewczyny nie wierzcie w te głupoty. Leczcie zęby, co by nie było dramatów. Swoje już w życiu widziałam - ropień twarzy u pacjentki w 9mcu ciąży - nie zapomnę nigdy, a też kobietka myślała, że się zębów w ciąży nie leczy...
Poza tym próchnica to choroba infekcyjna. Dajac buziaki swojemu przyszłemu maluszkowi, oblizując łyżeczki i smoczki przekazujecie próchnice dziecku. Ba! Są doniesienia o przekazywaniu bakterii próchnicowych przez łożysko. A aktywna choroba przyzębia może być jednym z czynników poronienia!
No i proszę pamiętać, że znieczulenie stomatologiczne ma charakter miejscowy nie ogolnoustrojowy. Znieczulenie jest metabolizowane przez wątrobę i nerki, a nie wchłaniane magiczą rurką przez macicę. Dawka szkodliwa znieczulenia dla osoby dorosłej to ok 20ml. Lekarz dentysta podaje jednorazowo niecałe 2ml.
Eh... mogłabym jeszcze długo o tym pisać. Proszę nie powielajmy mitów.
E tam zabytki. Jaka piękna plaża, ile bym dała żeby tam być