Kamilad
Fanka BB :)
Dziękuję za polecenieHanna Olszewska. Poprowadziła mnie po poronieniu.
W wielu labach beta poniżej 5 uznawana jest za brak ciąży. Widocznie ten hormon może w niewielkiej ilości znajdować się w naszym organizmie.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dziękuję za polecenieHanna Olszewska. Poprowadziła mnie po poronieniu.
W wielu labach beta poniżej 5 uznawana jest za brak ciąży. Widocznie ten hormon może w niewielkiej ilości znajdować się w naszym organizmie.
A plemniki?Takie były normy: dla kobiet bez ciąży przed menopauza <1. No ale wiem że powyżej 5 dopiero uznawane jest z ciążę więc w sumie nie wiem co gin by na to powiedział. Plus to że właśnie mierze temp i w tym cyklu moja faza lutealna nie trwała 11 dni tylko 13
Bardzo mi przykro, kochanaTakie były normy: dla kobiet bez ciąży przed menopauza <1. No ale wiem że powyżej 5 dopiero uznawane jest z ciążę więc w sumie nie wiem co gin by na to powiedział. Plus to że właśnie mierze temp i w tym cyklu moja faza lutealna nie trwała 11 dni tylko 13
Plemników jeszcze nie sprawdzaliśmy, bo to dopiero był 4 cykl starań... No i zachodzę bez problemu, problem jest z zagnieżdżeniem więc bardziej myślę że we mnie, ale może się mylęA plemniki?
Podobno biochemiczne to może być właśnie problem po stronie partnera...Plemników jeszcze nie sprawdzaliśmy, bo to dopiero był 4 cykl starań... No i zachodzę bez problemu, problem jest z zagnieżdżeniem więc bardziej myślę że we mnie, ale może się mylę
To tego nie wiedziałam.... Może jednak warto sprawdzić to nasieniePodobno biochemiczne to może być właśnie problem po stronie partnera...
Dziewczyny, pinki jak są negatywne, to biel wizira?
Bo my chyba mamy fasolkę nr 3oby z nami została .... Ale jak to zrobiliśmy to nie wiem (tzn. wiem), ale ... odpuściłam ten cykl, dentysta, zero wiesiołka, bo szkoda kasy
seks po 23 dniu, po na pewno już po owulacji
![]()
U mnie cień na pinku to było "to"Dziewczyny, pinki jak są negatywne, to biel wizira?
Bo my chyba mamy fasolkę nr 3oby z nami została .... Ale jak to zrobiliśmy to nie wiem (tzn. wiem), ale ... odpuściłam ten cykl, dentysta, zero wiesiołka, bo szkoda kasy
seks po 23 dniu, po na pewno już po owulacji
![]()
Mam ochotę się z Wami czymś podzielić. Dokładnie rok temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Zdziwiłam się bo pomimo, że planowaliśmy to zaszłam od tak, w zasadzie zanim zaczęliśmy się dobrze starać. W tym samym czasie u mojej mamy zdiagnozowali podejrzenie raka trzustki. Pare tygodni później ja poroniłam, u mojej mamy biopsja potwierdzila podejrzenia. Moje serce pękło podwójnie. Mijały miesiące - mama dzielnie walczyła z choroba, ja o poukładanie sobie w głowie tego wszytskiego. We wrześniu po pierwszym kontrolnym wyniku mamy i po dobrych wiadomościach - guz sie zmniejszył, jest reakcja na chemię, my wróciliśmy do starań. Znowu udało sie za pierwszym razem. Parę tygodni pozniej znowu poroniłam. Moje serce pękło znowu. To była kumulacja wszytskiego - pierwszego poronienia, choroby mamy. Strach pomieszany ze złością, smutkiem, przerażeniem. Nie zliczę przepłakanych godzin. Uczucia, że pęknie mi głowa i serce z tej niemocy. Po kolejnych tygodniach spojrzałam na zycie inaczej - już wiem, że nic w życiu nie jest raz na zawsze, że chociaż bardzo byśmy chciały to niestety ale nie mamy wpływu na bardzo wiele rzeczy. Uświadomienie sobie tego i zaakceptowanie to długa droga - ja jestem w jej trakcie - ale wierze, że można ją przejść i wtedy jesteśmy niezwyciężone.
Moja mama zmarła w dzień kobiet. Była silna, odważna i mądra kobieta.