no u mojego pieska też guza wątroby wykryli, od 2 tyg. Praktycznie nie je, nie pije. Kroplówki nic nie dają. Najgorsze są te smutne oczy. Wczoraj na spacerze co krok się kładł, już mąż zdecydował żeby iść go dziś uspac. A dziś rano troszkę odżył, cieszy się i no nie mamy serca. Jeśli będzie chciał odejdzie w domu. Operowac nie chcą w wieku 13 lat, też by pewnie tego nie przeżył. Jedyne co mu dajemy to przeciwbólowe i olejek z cbd. Kur** normalnie nic nie cieszy, nic nie ma teraz znaczenia.
Co do pieniędzy....też mnie to wkurza, wszędzie kasa, badania, leczenie. Skąd brać tą kasę ? Chore to wszystko. A lek na raka jest tylko po co go udostępniać skoro trzepia taką kasę z chemii.