Hej laseczki !
Na początek coś dla rozchmurzenia waszych buziek coś mega popularnego a za razem mega głupiego
YouTube - Jozin z Bazin polskie napisy
Wczoraj przysłała mi to koleżanka.
Izulka - mnie to wszystko nauczyło jednego, jeśli zajdziesz w ciążę to nie mów od razu nikomu ( a jeśli musisz to minimalnej ilosci osób , a jeśli podejrzewasz kogoś o " długi język " To lepiej go okłamać , albo nie mówić wcale ) Jeśli nie bedziesz musiała od razu iść na L4 to po co ktoś w pracy ma wiedzieć ? A jeśli bedziesz musiała iść na L4 to też nie musisz nic mówić możesz powiedzieć jesteś na coś chora ( najlepiej jesli wymyślisz sobie chorobę ginekologiczną ) W tedy nikt sie nie zdziwi jeśli spotka cie na korytarzu przychodni ginekologicznej lub w szpitalu na położnictwie - ginekologii a co do literki
B wystawianej na druku L4 świadczacej o ciąży ? No cóż miałaś cyste , byłaś na zabiegu a lekarz po prostu sie pomylił ( to jest przykład autentyczny mojej koleżanki z pracy ) pozatym część pań " załatwia" sobie symbol
B idąc na dłuższe L4 bo w tedy masz nie 80 % tylko 100 % wynagrodzenia! Więc literka
B nie jest problemem , jeśli ci nie zależy na kasie , możesz tez poprosic lekarzą żeby w okienku wpisał
A co oznacza że nie jesteś w ciąży. Troche kombinowania , ale ja też przez to przechodziłam, gratulacje ciąży , której już nie było , głaskanie brzucha , który nie zdążył urosnąć itp. To jest twoja intymna sprawa ( i twojej rodziny ) sama musisz zdecydować kiedy zaczniesz sie starać i kiedy powiesz rodzinie i bliskim że będziesz mamą. Nie czekaj aż strach minie , bo on raczej nie mija ... wiem po sobie i potwierdzą to wszystkie dziewczyny z forum. Z tym strachem trzeba sie nauczyc żyć. Czasem ten strach pomaga, kobiety po stracie bardziej dbaja o siebie i troszczą sie o ciążę.