Wiecie coraz mniej wierzę że te poniedziałkowe dwie kreski to oznaka zafasolkowania. Naczytałam się o tym że w organizmie zostaje trochę hormonu po poronieniu. Nie wiem czy to może być aż tak długo ponad 6 tygodni no ale wczoraj robiłam testa i wyszedł taki bardzo blado pozytywny jeszcze słabszy niż w poniedziałek. Mówiłyście żebym zrobiła bete ale u nas robią to tylko w szpitalu i wynik bym miała dopiero we wtorek!!!! więc pojadę do lekarki w poniedziałek i zobaczymy ale z dnia na dzień tracę wiarę że to moja upragniona fasolka. Ale nic witaminki biorę cały czas no i z Jaśkiem baaardzo się staramy 