cześć dziewczynki,
U nas chyba juz lepiej - mała spi jeszcze. W nocy zaczeła nam strasznie płakać, nie wiedzielismy dlaczego...a ona pici pici..dałam jej wody, ona wsciekła na widok wody....płakała z godzinę, w koncu mówie, trudno najwyzej mnie obrzyga, ona chce mleka, jest głodna i nie usnie...zrobiłam jej 100ml ...jak biedna złapała, wypiła duszkiem i płacze dalej że chce pici....mysle sobie no nie, to juz cały pokój bedzie pływał, ale dałam jej drugie 100ml mleka z kleikiem...wypiła duszkiem i za 2 min spała....w nocy tylko raz zrobila malutenka kupkę, i od 7 rano znowu wołała pici pici...dałam jej 200ml i spi dalej....ech może juz nie zwymiotuje, skoro jadła 12 h temu....i nie miała rozwolnienia, moze juz bedzie dobrze, bo tak jak pisałam, jakby dzis było bez zmian to miałam jechać do szpitala z nią....
also ja tez mam koszmary....
tesciowa wydzwania i ciagle sowje mądrości sprzedaje na temat choroby małej i "dobre" rady...ja nie odbieram i nie odpisuje wiec zadrecza m...chciała przyleźć ale jej nie pozwolił, bo to cholerstwo zaraźliwe a ona chodzi do szpitala do szwagierki i jej synka codziennie..po co ma kogos narażać, ale babsko nie rozumie i znowu jest na mnie, ze kręce i że chce ja odizolowac od małej...ech szkoda słow....
karolka ja tez nic nie rozumiem co z tym testem :-(