Witajcie w ten mroziny dzionek.
Anesto cieszę sie że napisałaś. Czułam że w święta do nas coś naskrobiesz, pewnie że Cię pamietamy.. ale Ty o nas chyba ciutkę zapomniałaś

;-) Jak to napisałaś musisz nadrobić zaległości jak będziesz wkońcu na wolnym... a że to już tuz.. tuż... Dobrze że u Was wszystko OK. Tylko pozazdrościć!Pozytywnie oczywiście!!!! Super..
Naprawdę cieszę się że już jesteś.. i mam nadzieję ze tak jak pisałaś zagościsz dłużej już z nami.
Gabi i jak święta u Ciebie? Jak czujesz się? Jak dzidzia? Mikołaj zadowolony z prezentów? Wiesz już coś na temat tej glukozy? Pewnie czekasz do stycznia?
Agula AJ kochana jak Ty się czujesz? Jak u Ciebie święta? Wiem że nie takie miały być

ale... ściskam mocno ...
Karolka pewnie owulka u Ciebie..nigdy takich objawów nie miałam.. dopiero raz jeden jedyny po zabiegu... własnie tak mi się owulka dała we znaki.
Asiu jak nie urok to S*** Jejku Jak się z gołą dupka po domku lata to zapalenie pechęrza jak nic.. można się nabawić. U nas też akcja klejenia uszek i pierogów była.. ale niestety nie doczekały się by Je zjeść ... ktoś nie wsadził.. do lodówki i się zepsuły na drugi dzień świąt... i po "potokach"
Agula Irl super że świeta były u Was wspaniałe! Tylko się cieszyć. A zdjęcia na NK fajowe. OSzczędzaj się w miare możliwości.
Szafirku Kasiu a co tam u Ciebie? Jak Wam minęły te święta? Buziaczki dla Was
Edytko pytałas się s kąd ja mam tyle siły i wiary. Tak naprawdę nie jestem jakimś herosem. Jestem taka jak Wy. Tylko staram się być silna. Postanowiłam się otrząsnąć po stracie (choć nie ma sekundy bym o niej nie myślała) bo wiem już niestety z autopsji że płacz, lament, obrażanie Boga i innych na nic to się nie zdaje. A tylko jeszcze pogłebia rozpacz. Pytania po co? Dlaczego? Też nic nie dały.. niestety.. Stąd musiałam się podnieść.Nie wiedziałam że tak szybko mi się uda. Chciałabym płakać, lamentować.. ale w czym mi to pomoże?? W czym? Tylko najwyżej zasmuci mojego Wiesia który tak bardzo się stara być przy mnie i otacza opieką jak tylko umie. Muszę być silna, choć jestem pełna - smutku i obaw jak i Wy.Co dzień biję się z myślami. Przecież jesteśmy TYLKO ludźmi..
I Ty znajdziesz sobie siłę i wiarę. Każda z nas musi swoje wypłakać, wylać ten żal. W ramionach męża może będzie Ci lepiej. Choć niektórzy mężczyźni nie umią okazywać uczuć. Ale naprawdę w jedno możesz mi uwierzyć JESLI TYLKO będziesz chciała..wyjdziesz z tego. Nie daj się depresji.. to nie tędy droga. Masz dla kogo żyć. Musisz znaleźć w sobie siłę i wiarę. Że jeszcze będzie dobrze!!
Trzymam za Ciebie moja imienniczko kciuki! I wysokich lotów życzę do domku i do męża...
Miruś a Wy jak z Adriankiem czujecie się po świętach?
Alicja1985 Buziale wielkie dla Ciebie. Jak miło czytać znów Twe posty.
Marzenko laptop



Czyżby mikołaj przyniosł? Dobrze zrozumiałam?
Kinguś tak jak napisała Marzenka w 21dc po to by zobaczyć czy Twój organizm sam sobie da radę gdy dojdzie do zapołodnienia z progesteronem. A jak nie to luteinka lub duphaston na pomoc.. a nie tak jak myślisz że nie uda się. Dalej mocno trzymam kciuki.
Wszystkie niewymienione dziewczynki pozdrawiam i całuję..