Dlaczegotak gratuluję udanych zakupów...fajnie jak są takie okazje i jak znajomi chcą pomóc i podzielić się tym co mają...ja dostałam fajną zabawkę dla niemowlaka od mojej znajomej dzień przed znalezieniem się w szpitalu...i teraz stoi na szafie i czeka na następnego maluszka...ale mimo wszystko to miłe...
Alaa dzięki za ciepłe słowa - tak naprawdę wszystkie jesteśmy dzielne bo trudne doświadczenia dają siłę żeby je przetrwać...a każda z nas ma pokłady siły w sobie tylko trzeba je odnaleźć
Alaa i Also ja też jestem przed 1 @ i chociaż to jeszcze ok 2 tyg to na razie cieszę się ze spadku tempy i śluzu który się pojawił, znaczy że coś się dzieje i wraca do normy...super...trzymam za was kciuki....a ja mimo zakazów pozwoliłam sobie na przytulanki z mężem (tylko że ja nie miałam zabiegu,tak bym się bardziej bała).
Miglak Ty tu nie pisz nam o pechu bo to nie pech przecież tylko cud godzenia się

oby wszystkie godzenia były tak owocne - gratuluję i trzymamy za Ciebie kciuki !!!
Mirka ale masz niesamowitego pieska!!! ja też poproszę takiego ocieracza łez...wczoraj by mi się przydał...bo miałam kiepski dzień, na szczęście moje łzy ocierał mój M - kochany zresztą! ale dzisiaj za to obudziłam się z jakby nowymi siłami...i radością...może to hormony wracają do normy, bo jakieś dziwne te skoki nastrojów
Wiecie co mi się dzisiaj śniło? że widziałam jakąś kobietę w ciąży która sama całowała swój brzuszek

to dopiero była wyćwiczona kobitka...domyślam się że nasze brzuszkowe tak nie potrafią...no chyba że aerobiku w wodzie...

albo raczej po jodze
Mordoklejka chętnie bym sobie tam z Tobą pośpiewała...bo od kiedy nie śpiewam w chórze to brakuje mi tego bardzo! a jeszcze w takim towarzystwie...
Pozdrowionka i miłego dzionka i weekendu - czuje że rymuje
