aga_irlandia
MAMA PO RAZ PIATY:)
witam dziewczyny...ja na chwilke...wlasnie niedawno wrocilam z usg....niestety znow mi sie nie udalo...dzieciatko nie zyje a ja mam zabieg we czwartek...to juz chyba byl ostatni raz...juz wiecej probowac nie bede...mam trzy corki i widac niedane mi jest urodzic wiecej dzieci...moze zznajda odpowiedz dlaczego tak sie dzieje bo beda wszystko wysylac do specjalnej kliniki....ale czy znajda odpowiedz tego nikt nie wie...u mnie cizae rozwijaja sie normalnie niby a potem plod obumiera...teraz mialam usg w 7 tygodniu i zylo widzialam serduszko a dzis juz niestety nie bylo nic widac...zatrzymalo sie wszystko i jak mowil lekarz prawdopodobnie obumarlo w 8 tygodniu...tak wiec tyle chcialam wam powiedziec...pozdrawiam

zdjecie 6tygodniowego synka mojej kolezanki. Moze sie uda nam zapatrzec
, szyjka zamknieta , twarda ale ciut skrócona , tętno maluszka 150/min , macica " bardzo ładna " ale termin oprodu na druga połowę lipca
więc zostane jednak lipcową mamusią . Obawiam sie że zaszłam jednak miesiąc ( 26 DNI ) wcześniej w ciążę ... Wszystko na to wskazuje
Jeszcze wczoraj pisałam Wam, że mam wszystkiego dość. Byłam pewna, że w ciąży nie jestem i prędko nie będę, a tu dzisiaj rano coś mnie tknęło i zrobiłam test - 2 krechy! Za chwilę zrobiłam drugi i to samo :-)To jest tak nieprawdopodobne, że właściwie w to nie wierzę! Dzisiaj jest 34 d.c (normalnie mam 30-31), od tygodnia mam plamienia - jak zawsze przed @. Oczywiście poleciałam do lekarza, kazał mi leżeć i zapisał luteinę. Nie wierzę, że to jest prawda. Za bardzo się boję, żeby się cieszyć. Może spojrzę na to bardziej optymistycznie, jak plamienia ustąpią, a na usg zobaczę bijące serduszko. Na razie odpoczywam i nawet ie myślę o ciąży, żeby nie zapeszać! Trzymajcie za mnie kciuki!
niewiem jak u was ale u mnie jest koszmarnie gorąco normalnie nie ma czym oddychać
