• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

WRÓBELKU ja ostatnio szału dostałam i chyba gdyby nie brzych to bym dziewczynie do tyłka nakopała wyobrax sobie idzie taka chwiejnym krokiem mini że mogłaby jej w ogóle nie mieć bluzka to chyba jako biustonosz w jednym ręku fajka w drugim puszka piwa
no szlag mnie trafil po prostu co za idiotka
DANULA AGA AJ już po zabiegu w poniedziałek była w szpitalu

Dzięki Kaska
Aga Aj mam nadzieje, że się trzymasz jakoś. Przytulam i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Przykro mi z powodu Twojego maleństwa zapalam
[*]
 
reklama
witam się z Wami i ja... nieśmiało pukam do Was... puk, puk... niestety w takich okolicznościach :( podczytuję Was już jakiś czas i przyznam, że znalazłam tu dużo nadziei i dobrych mysli, że juz teraz na samym poczatku winna jestem Wam wielkie podziękowania - tylko i aż za to że tu jesteście :)

jestem mamą 3 i pół rocznej łobuziary i Aniołka, którego straciłam na początku kwietnia - poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie w 12 tyg... a 4 tyg wcześniej juz widzieliśmy maleńkie bijące serducho :( chyba ten najtrudniejszy czas za mną już i dzięki córze i mężowi jakoś się trzymam. No i Wy tez macie w tym swój duży udział... jakos powolutku godze sie z tym, że Ten na górze kieruje tą "ważną sprawą" i On wie co robi, jesli nawet ja nie jestem w stanie tego zrozumieć... i wiem, ze będzie dobrze, musi! innej opcji nie ma!
Według lekarzy najpewniej powodem były wady genetyczne, dzidzia była zbyt słabiutka, by sobie poradzić, po 2 miesiącach możemy znów probować - i tego sie trzymam :)
pozdrawiam :)
Anusia witamy serdecznie. Dla Aniołka
[*]
 
WRÓBELKU ja ostatnio szału dostałam i chyba gdyby nie brzych to bym dziewczynie do tyłka nakopała wyobrax sobie idzie taka chwiejnym krokiem mini że mogłaby jej w ogóle nie mieć bluzka to chyba jako biustonosz w jednym ręku fajka w drugim puszka piwa
no szlag mnie trafil po prostu co za idiotka
DANULA AGA AJ już po zabiegu w poniedziałek była w szpitalu


Własnie z taka kretynka bylam na sali!!!!!!!!!!! Lekarze nie mogli na nia patrzec, robili wszystko, zeby ratowac malenstwo, a ona miala to gdzies tylko pytala czy juz moze wyjsc, bo musi sie "odprezyc" (opowiadala o imprezach, piciu i narkotykach) brrrrrrrrrrrrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry