• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Kaska....naprawde jestem Ci bardzo wdzięczna,ze napisałas....mam cichutka nadzieję ze takich przykrych chwil juz w moim zyciu nie bedzie....a Tobie zycze duzo radosci z Dzieciaczków.....
She....tak to juz z nami jest....
 
NO narazie spokój. Mój T mów żebym miała nadzieję i wierzyła że sie udało. A jak nie to jeszcze tyle cykli i tyle przyjemności przed nami :-)
 
Hejka dziewczynki!!!
Skoro tak gadacie tu o zachodzeniu to jeśli o mnie chodzi to ja nie wiem co mam myśleć. Jednego dnia chcę zajść od razu a drugiego chcę poczekać kilka miesięcy. Tylko boję się, że jak będę czekać to natura zrobi mi znowu potem na złość a ja nie wiem czy przeżyję. Dlatego rozumiem Agę AJ i co przeżywa. No ale jak widać zdarzają się cuda.
 
Cholipa, ponoć katar leczony trwa tydzień, a nieleczony 7 dni (albo na odwrót ;-) ). Mój trwa już ponad tydzień i ma się lepiej niż świetnie (w przeciwieństwie do mnie). Chyba będę pierwszą osobą na świecie co to zejdzie z niego z powodu kataru... :angry:
 
NO naprawde na mojego T we wspieraniu Nie mogę narzekać. Gorzej jest z innymi rzeczami :-) . Co do przytulanek jakby było pozytywnie to bym sie zastanowiła. Wiesz She troche chyba bym sie bała. Przy pierwszej ciązy mieliśmy pościć bo była zagrożona. Nie wiem jakby było teraz.
 
Ola81 zakładamy, że będzie wszystko ok... A nawet jeśli będzie trzeba się nieco powstrzymać... To już po wszystkim chyba znów będzie czas na przyjemności? I to mega... Po takim długim poszczeniu ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry