• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Tak sobie myślę, że powinnam powoli mobilizować się do zapisania się na wizytę u mojego gina. Wiem, że on czeka na mnie we wrześniu, ale ja chcę iść teraz. Chcę już mieć zielone światło jeśli wszystko wróciło do normy... Problem w tym, że im bliżej końca czerwca tym bardziej się boję tej wizyty. Strasznie się rozczaruję jeśli usłyszę odmowę :-(
 
reklama
Agus.....a nam Tu Ciebie bardzo brakuje......miło czytac Twoje posty.....pogłaszcz brzusio kochana....
She....rozumiem Cię doskonale....czasem tak jest ze się chce juz próbowac a jak juz mozna to człowieka ogarniają rózne mysli....i sam nie wie czego chce.....
 
She jak nie pójdziesz to sie nie dowiesz. Ja też sie bałam iść a tu po drugiej @ dostałam zielone światełko

Co prawda to prawda. Muszę się wziąść w garść i zadzwonić, bo od 6 lipca do końca lipca mojego gina nie ma. Więc mam ostatnie dni na wizytę przed jego urlopem. Poza tym sama pod koniec lipca wyjeżdżam. I łudzę się, że na tym urlopie z dala od zgiełku i życia codziennego będziemy mogli już zacząć staranka... Może jak Mama Sówka będzie to urlopik bardzo owocny? :-p
 
Witajcie....
wpadam tylko powiedziec ,ze wkoncu zdecydowałam sie na wizyte u gina....wczoraj nawiedziła mnie @.....
heh...siedziałam w poczekalni i nie wiedziałam po co tam jestem....
ale powiem tylko tyle,ze kazał mi przyjsc 3lipca do przychodni to mi da skierowanie na badania genetyczne,prolaktyne,tsh,ft4....i usg piersi....,po wynikach stwierdził ze mam anemie i zapisał zelazo....
zrobił mi usg i wszystko jest dobrze....dałam sobie zapisac tabletki antykoncepcyjne....pierwszy raz w zyciu..........
wkurzało mnie tylko gadanie zeby nie zachodzic teraz przez trzy miesiące w ciąze....jak ja wogóle nie mam ochoty na zachodzenie bo trzeci raz juz tego nie przezyje....
ehhh to wszystko jest takie trude....

Pozdrawiam Was bardzo ciepło......Wszystkie bez wyjątku....

Also....moja Gosia tez miała takie okropne kolki i nic nie pomagało....zbawienny okazał się dopiero Debridat ale jest na recepte....

Oj niedługo znowu zacznie sie wysyp nowych Dzieciaczków....juz doczekac się nie moge....choc smutnawo się tu zrobi bo nasza "stara" ekipa się wykrusza i nie ma juz czasu na pogaduszki tylko zajmuja się swoimi Bąbelkami.....ale taka tu juz kolej rzeczy......

Czytam was kochane caly czas. A szczegolnie ciebie Agnieszko, bardzo mi przykro z powodu twoich strat. Piszesz teraz ze nie chcesz 3 raz sprobowac. Ja bylam w podobnej sytuacji. Mam najstarszego 8 letniego syna. Staralismy sie o rodzenstwo dla Kuby juz dawno, niestety 3 razy poronilam i tak jak ty stwierdzilam ze juz nie chce probowac, ze nie chce znow tego przezywac. I nagle stal sie cud. Zaszlam w coaze panika byla ogromna. Balam sie ze znow poronie, ze znow bede przezywac to wszystko od nowa. Ale byl przewrotny tym razem nic sie nie dzialo, zadnych plamien, zadnych problemow. Ciaza przebiegla bez zadnych problemow nawet w szpitalu ani razu nie lezalam. Jak Mateuszek mial 8mscy ni stad ni zowad zaszlam w ciaze. Za niecale 2 miesiace bede rodzic 3 dziecko. I ta ciaza jest prawidlowa.
Dla kazdej z nas jest szansa uwierzcie w to dziewczyny. Dla jednej od razu a dla niktorych troszke pozniej. Ale nie mozna sie poddawac. bo jest o co walczyc. Trzymam kciuki za kazda was
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry