Witajcie....
wpadam tylko powiedziec ,ze wkoncu zdecydowałam sie na wizyte u gina....wczoraj nawiedziła mnie @.....
heh...siedziałam w poczekalni i nie wiedziałam po co tam jestem....
ale powiem tylko tyle,ze kazał mi przyjsc 3lipca do przychodni to mi da skierowanie na badania genetyczne,prolaktyne,tsh,ft4....i usg piersi....,po wynikach stwierdził ze mam anemie i zapisał zelazo....
zrobił mi usg i wszystko jest dobrze....dałam sobie zapisac tabletki antykoncepcyjne....pierwszy raz w zyciu..........
wkurzało mnie tylko gadanie zeby nie zachodzic teraz przez trzy miesiące w ciąze....jak ja wogóle nie mam ochoty na zachodzenie bo trzeci raz juz tego nie przezyje....
ehhh to wszystko jest takie trude....
Pozdrawiam Was bardzo ciepło......Wszystkie bez wyjątku....
Also....moja Gosia tez miała takie okropne kolki i nic nie pomagało....zbawienny okazał się dopiero Debridat ale jest na recepte....
Oj niedługo znowu zacznie sie wysyp nowych Dzieciaczków....juz doczekac się nie moge....choc smutnawo się tu zrobi bo nasza "stara" ekipa się wykrusza i nie ma juz czasu na pogaduszki tylko zajmuja się swoimi Bąbelkami.....ale taka tu juz kolej rzeczy......