Hej dziewczynki, ja dzis dopiero teraz, bo w stolicy cały dzień byłam...
Anetha81 - też słyszałam, ze stan zapalny w zębie może byc groźny...dlatego ja wyleczę zęby..chociaż boję się jak nie wiem co!
agnieszka0240 - to juz niedługo odeśpisz sobie za wszystkie czasy
gosia
- trzymam kciuki za wizytę jutrzejszą!!!
karolcia81- trzymam kciuki za II kreseczki
karola322 - ach te sny..ja też dziś koszmar miałam...a jeszcze apropo snów..to ostatnio dwa razy śniły mi się bliźniaki

Dwóch chłopców, jak zdrowi się rodzą

Ciekawe... czy to prorocze sny..czy moje Aniołki mi jakieś znaki dają..Trzymam kciuki!!!I wierzę, że z dzidzią jest wszystko dobrze!Bo musi być!!
Asia - nie wiem co napisać..

Obiecuję modlitwę!!!I przytulam!
just79 - dzidzia daje znać mamusi o sobie
Agniesia82 - Tobie też
Pati.b - udanej imprezki
daaa- a może @ nie przyjdzie??
kaska0201 - za Ciebie też kciuki trzymam, tzn za II kreseczki

Mam nadzieję, że Wercia już dobrze sie czuję?
kobietka22 - ech te sny... Matko, to ja mam chyba wszystkie 4 ósemki, w niczym nie przeszkadzją, mam nadzieję, że nie będą mi musili ich wyrywać
tusia26 - ja nie brałam żadnych, mi lekarz kazał dużo chodzić..ale nie dzwigać itp. Badania były po 3-4 tyg.
Aneczka_22 - ja przy drugim @ miałam tak: jednego dnia dostałam plamień, myślałam, że się zaczął, ale na drugi dzień było już czysto..i tak przez dwa dni..potem znowu plamienie i znowu czysto..i dopiero po dniu chyba rozchulała się na dobre, tak obfitej to jeszcze nie miałam..więc może u Ciebie też się tak rozkręca??
aa2 - witaj!Światełko dla Aniołka(*)...Zostań z nami..Jeśli chodzi o L4 to ja też nie byłam gotowa od razu pójść do pracy..i jeszcze jestem na zwolnieniu(zabieg miałam 30 lipca)
Agatka - masz racje, ja czasem po jednym dniu, ledwo ogarniam..
GosiaLew- każdej z nas jestes potrzebna...
Natelineczka555 - przytulam
koti81 - obiecuje modlitwę i kciuki tez trzymam!!Będzie dobrze!!
A ja dziś zawiozłam ostatnie zwolnienie, w poniedziałek wracam do pracy!!!Nie chciałam strasznie tam wracać, ale póki co nie mam nic nowego na oku, a siedzieć w domu też już nie chcę...wszyscy mnie namawiali, żebym sie nie zwalniała sama, tym bardziej, że jak tylko bedziemy mogli zaczynamy starania o dzidzię...Może jakoś tam wytrzymam do tego pięknego czasu

Najgorsze będą codzienne dojazdy..