Witam, no to sobie poczytałam zaległości z 4 dni i osobiście już wnioski wyciągnęłam. Przeczytałam zaległości, odwiedziłam wieści i odskocznię i przeanalizowałam własne posty - pach zeszło mi ponad 5h - plus, że jest to czas w pracy, w domu bym nie dała rady. Ale czuję, że zadanie domowe odrobiłam.
Wiem, ze atmosfera na forum się już w miarę unormowała i widać, że niektóre dziewczyny zaczęły pisać "długimi postami" jak ja je nazywam (sama czasem swoje dzieliłam na pół, bo wydawały mi się tasiemcowe), ale muszę niestety wrócić i oczyścić jedną sprawę. Co prawda na priv już przeprosiłam, ale chcę żeby doszło to też publicznie, bo moja wcześniejsza odpowiedź też była do ogółu. Kopiuję:
łe a ja myślałam, że konkrety są na "wieściach", odskocznia to w ogóle o du.ie maryni, a tutaj piszemy co w danej chwili każda z nas potrzebuje. Ja np. na odskoczni podczytywałam, ale tak jakoś
wiesz... missii i o to chodzi... tak jak napisałas wczesniej... nie kazdemu "podchodzi" kazdy wątek ale nikogo nie uprawnia to do takiej opinii jaką strzeliła o odskoczni Lilijanna. Bo powinnysmy sie szanowac...
Nie zupełnie dobrze zostałam zrozumiana, ale mogłam się liczyć, że ze słowem pisanym czasem tak jest. Mój błąd. Dlatego chciałam Dziewczyny jeszcze raz przeprosić, bo mając na myśli o " du.pie maryni" nie myślałam, ani o tym, że ten wątek jest niepotrzebny, ani nic innego złego nie miałam na myśli.
Ja tam się dostosuję, jestem w miarę elastyczna, więc po analizie i wysłuchaniu dwóch stron wszelkie zmiany zaakceptuję i się dostosuję, co najwyżej pominę własne informacje nieistotne.
Słodziutka pomyśl może o jakiejś ankiecie z propozycjami. Ja mogę rzucić tylko propozycją jak mój m. rozwiązuje problemy na swoich forach:
1) puszczają ankietę z propozycjami i się ludki wypowiadają
2) rozważają między sobą moderatorzy jak i co ma być, wprowadzają w życie, a reszta musi się dostosować i koniec kropka.
Mam jedno pytanie. Czy oczyszczanie forum "poronienia" ma na celu oczyścić tylko wątek "ciąża po..."?
Agatko wiem o co chodziło Ci z Libi - ale ja np. dziewczynę bardzo dobrze pamiętam, może dlatego że z Poznania jest, więc moje rejony. I jak sięgam pamięcią to pomoc uzyskała, oczywiście zawsze można więcej dać, ale i Pati jej ładnie wytłumaczyła na czym zabieg polega i jeszcze odesłała ją do osobnego wątku o łyżeczkowaniu, ja i nie tylko ja jej odpowiedziałyśmy także, potem miała pytanie o sam stan po zabiegu i ten antybiotyk, też dostała pomoc. Fakt, że padły odpowiedzi nie oznacza, że ona w tym gąszczu postów dała radę je odnaleźć.
Fakty są takie, że w styczniu pojawiło się mnóstwo Aniołkowych Mam, same byłyśmy w szoku jak styczeń zbiera żniwa, zaraz potem Ilonka
[*]
[*], ale nie ma ich z nami.
Ja tam też w styczniu się pojawiałam oficjalnie, tylko, że jak już powiedziałam jestem elastyczna, więc dopasowałam się bez problemu. Dzidzię straciłam jakiś czas temu, a teraz mam nową w brzuszku, może to mi też pomogło, bo chciałam jak najwięcej się dowiedzieć i doczytać. Może jakbym trafiła zaraz po zabiegu to też inaczej bym zareagowała.
Witam dwie nowe Aniołkowe Mamy, zapalam światełka dla Waszych dzieci
[*]
[*] i zostańcie z nami. Tak samo jak Wy potrzebujecie nas, tak samo My potrzebujemy Was.
Chciałam się też przywitać z Dziewczynami, które na tym forum są już dłużej, a teraz się odezwały - a więc
witam się
Daaa - trzymam kciuki, aby ten suwak był na 8 miesięcy,
Lucy - Twoje objawy nie mogły oznaczać nic innego - gratuluję i uff, czekałam tak czy siak na potwierdzenie informacji.
Just - no przynajmniej człowiek choć troszkę zaczął się odzywać.
Missiiss poszedł mail.
Agnieszka córcia jak lala malowana, śliczna. Powoli zacznie się rozpakowywanie:
Mama Sówka (ktoś wie czy może już?),
Koti, Agatka. A potem dziewczyny dla nas będzie już bliżej o kolejne tygodnie i się następne posypią.
Agu_ska bo dzidzia czuje, gdzie jej dobrze, dlatego się przy bb odzywa.
She powodzenia z nowym programem.
Pati kot wróci zobaczysz, kogo on będzie straszył jak nie Ciebie.
Ewelinka synek i A. wyzdrowieją, aczkolwiek nie zazdroszczę.
V-jolka gratuluję dotacji to wielki sukces.
Tyle zapamiętałam, tzn co chwila coś mi się przypomina, ale nigdy bym tego posta nie skończyła
