• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Karolcia to trochę mnie uspokoiłaś, bo w ciążę zaszłam, więc plemniki genetycznie ok. Tylko te bakterie!
Oprócz tego mój gin powiedział, że moje hormony są w porządku, bo ciąża trzymała się dzielnie i nie miałam objawów poronienia. Dlatego potrzebny był zabieg. Nie było też problemu z zajściem przeze mnie w ciążę, bo jak tylko mój M wziął leki i ruchliwość się poprawiła, to od razu zaszłam w ciążę. Dużo rzeczy jest więc w porządku. mam nadzieję, że w końcu coś znajdziemy, albo nie znajdziemy ale i tak będziemy w końcu mieli zdrowe dziecko!

Pozdrawiam
 
reklama
dziewczyny dziekuje za informacje .
Uczymy sie tutaj dowiadujemy nowych informacji mam nadzieje ze juz to nam sie nie przytrafi kolejny raz zycze wam to tego z calego serducha.Ja wole juz nie zachodzic w ciaze niz znow to przezywac
My jeszcze powtarzamy badanie nasienia teraz 20 maja ,a 10 czerwca jedziemy na wizyte i mam nadzieje ze dostaniemy zielone swiatelko.
Ae czy jestemy gotowi chyba nigdy nie bede do konca gotowa ..............
 
wpadlam wam tylko przekazac ze na styczniowkach 2011 sa dwa trole blondi81 i karolina (jakos tak) blondi mowi ze spodziewa sie trojaczkow, w 5 tygodniu widziala serduszka...-a to jest niemozliwe, mowi ze jej 5miesieczne dziecko oglada bajki w telewizji, mieszka w irlandi - tam usg nie robia tak wczesnie.. aha i teraz jej maz cos pisal ze jest w szpitalu bo dostala krwawienia i moze ciazy nie utrzymac wiec moze tu zajrzy bo sobie poronienie wymysli wiec uwazajcie na nia bo szkoda nerwow ;-)

milego dnia i prrzepraszam ze sie nie odzywam ale nie mam w ogole czasu

papa

Pati... po pierwsze na 100% nie ma pewności że są to trole... bo podejrzenia to nie pewność.

Po drugie zamieszczasz pare niespójnych informacji o tym co pisała jedna z tych dziewczyn.

Po trzecie gdyby była pewność że jest trollem została by od razu zbanowana.

Po czwarte... zamieszczasz jesze info o drugim trollu nie podając nawet dokładnie jej nicka...

czasami warto troszkę wyluzowac bo można kogoś skrzywdzić...

 
Ostatnia edycja:
Witajcie.
Nie piszę. Wylądowałam w szpitalu.. myślałam że to już koniec.. okazał się cud. Wyszłam dzisiaj. Dzidzia żyje, rusza się..
Wierzę w cuda. U mnie właśnie miał miejsce w niedziele.
Oby z wiarą i nadzieją do przodu.

Dla nowych Aniołkowych mamuś przesyłam dużo wsparcia. To forum pomaga. Dla Waszych Aniołków (*)

Wymazy z poradni W są jak najbardziej wiarygodne. Ale ja osobiście nie robiłam tych wymazów w poradni W bo nie wiedziałam jeszcze wtedy o niej. Ale koleżanki z BB robiły. I wyniki WYMAZÓW są jak najbardziej wiarygodne.
Ja robiłam w analityce i również wyniki BYŁY JAK NAJBARDZIEJ WIARYGODNE.
Przepraszam że tak ogólnikowo.. ale muszę dość do siebie.
Pozdrawiam
 
slodziutka ja wierze w cuda... i jadac od mojego gina do szpitala caly czas wierzylam (tak samo moj maz) ze gin sie pomylil ze serduszko nadal bije:-( no ale sie przeliczylam... trzymam kciuki za was bedzie dobrze...

Strasznie duzo napisalyscie nie jestem w stanie nadgonic tym bardziej ze jeszcze nie znam wszystkich duzo czytalam tego forum ale stron jest mnostwo....

U mnie w szpitalu tylko polozna byla super kobieta i jeden lekarz a reszta to........ nie bede juz pisala. tylko ten jeden lekarz nazwal moje dziecko "dzieckiem" i "bobaskiem" i mowil o nim jak o czlowieku ktoremu nalezy sie szacunek... az mi sie cieplo na sercu zrobilo a ja glupia nie zobaczylam jak sie nazywa... ale dowiedzialam sie ze nie przyjmuje on na prywatnie...(byl moldy) musze go teraz od szukac...

Maz wczoraj wrocil z pracy i mowi ze kolega ojcem zostanie (czysta wtopa nawet slubu nie maja) i widzialam ze bylo mu nie w nos... widzialam zazdrosc i wscieklosc... a ja czulam sie jak by mi ktos w pysk strzelil... (powiedzial helloł Twoje dziecko umarło) i znowu wszystko wrocilo...:no: wydaje mi sie ze im dluzej bede czekac z kolejnym zajsciem w ciaze tym bardziej bede sie wsciekac na te wszystkie kobietki w ciazy ktore mi nic nie zrobily:angry: ale taka jest prawda niestety bo ja im tak ch****** zazdroszcze
 
Jankesowa to normalne...
a co powiesz na to??
My ślub, planowane dziecię, mnóstwo badań żeby było zdrowe, najlepsze usg...
I brat S z dziewczyną -ona 19 lat, wpadka, wizyta u gina w 5 i kolejna 25tc!!! dieta -bo ślub w 6 miesiącu... no i zaczęła mnie traktować jakbym miała ją zarazić... jak ja mówiłam o tym ze jest mi ciężko ona "ale lekarz mnie wystraszył na usg..." "a mały przytył"...
Ale wiem też jak to jest z drugiej strony -byliśmy na obiedzie ze znajomymi -jak dziewczyna kolegi zobaczyła mnie w 6 miesiącu -po prostu wstała od stolika i usiadła przy innym... widziałam jak jemu zrobiło się głupio... i potwierdziło się -straciła maleństwo i nie mogła na mnie patrzeć -taką radosną... tyle że nie wiedziała że przeszliśmy przez to samo, że ja jestem przykładem że można i powinna patrzyć z nadzieją nie złością czy zazdrością...
Też tak miałam, każda z nas tak ma -jest lżej kiedy znów ma się dziecię pod sercem... nieraz płakałam na widok kobiety w ciąży... nie da się z tym walczyć -ale można zrozumieć siebie
 
wiesz kuzyn mojego meza 15 lat i z 15 latka dziecko beda mieli... a rodzina jak to rodzina temat na caly roki uzalanie sie nad nimi co oni zrobia no to sie wkurzylam i powiedzialam a kto mnie wspolczul moje dziecko umarlo i co mam zrobic myslalam ze wtedy ich wszystkich po wybijam. ja osobiscie bylam zdziwiona babcia mojego emza jako jedyna z tych wszystkich ludzi z mojej rodziny porozmawiala ze mna zapytala co sie stalo ze jej przykro i w ogole...ja poplakalam ale dziekuje jej za to bo mi ulzylo... ze ona docenia to ze nasze dziecko istnialo.... ehhh a ta z ta dieta to przesada...
 
13x13 mądre słowa, miło czytać, że Wam się udało:tak:
Co do wpadek. Znam wiele osób które starają się o dziecko przed ślubem z różnych powodów. Tak więc nie wszystkie ciąże u par niezamężnych są wpadkami. Gdy ja ostatnio byłam w ciąży, dużo ludzi stwierdziło z boku, że to była wpadka tylko dlatego, że nie mieliśmy ślubu. Mało kogo interesowało, że przygotowaliśmy się do ciąży i bardzo jej pragnęliśmy.
 
reklama
Dziewczyny to prawda, ze nie można spokojnie patrzeć się na babki w ciąży!
Mnie to kompletnie rozwala!
Kiedy mój M przychodzi i opowiada mi, że dziecko naszych przyjaciół właśnie się zaczęło ruszać, a właściwie to jego mama zaczęła czuć ruchy, to mnie skręca :-(
Ja miałam o tydzień termin wcześniej od niej, a mój dzidziuś już się nie poruszy :-(
Mój mąż nie chce mi zrobić tym gadaniem krzywdy, bo on jest święcie przekonany, że za chwilę będę w ciąży! Mam nadzieję, że wystarczy mu optymizmu za nas dwoje!
Ja już z tego wszystkiego napisałam do wróżki, żeby mi powiedziała, czy jeszcze zostanę mamą. Odpisała, że to możliwe. Może coś w tym jest ?:sorry2:

Sorry ale jakoś smutaśno mi się zrobiło :sad:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry