życzę udanej końcówki niedzieli!!!
Agniesiar - póki co kończy się nam sobota, daj odpocząć pracującym



Co to płaczliwych dni, kochana każda z nas musi przeżyć swoją żałobę i nie miej do siebie pretensji, mi nawet dziś zdarza się zapłakać za moim Aniołkiem, a co dopiero TY - świeżo po. :-(
Agnieszka – mi też ulżyło po postach dziewczyn i zdecydowania moje D sprzed przytycia mi wystarczyło ;-)
Kaira24 – grzeczna dziewczynka, a śpij kochanie ile wlezie, ja też swego czasu spałam i spałam, a jak nie spałam to gadałam z kibelkiem, ale z perspektywy czasu mało co pamiętam już, radość jest większa, aczkolwiek tamten okres był fajnie „straszny”, jeżeli tak to można określić ;-)
Zjola – super, że zielone światełko, dobadajcie tylko żołnierzyki i do dzieła, w sprawach testu nie pomogę. Uśmiałam się z Twojej przygody z deszczem, choć Tobie pewnie do śmiechu nie było
EdyśG – pozdrowionka i nie przemęczaj się dla dobra Dzidzi i swojego, w miarę możliwości postaraj się robić choć krótkie przerwy
Aniołki – no 8tc jak się patrzy, kciuki już trzymam
Pati – pamiętam jak wklejałaś te zdjęcia i nie mogłyśmy się nadziwić jak on tam siedzi i jeszcze te fotki w łóżku co się zakopał
My wróciliśmy z Poznania i poszliśmy się "na chwilę" położyć, przespaliśmy 5 godzin, tzn. ja wstałam, bo mnie siki zmusiły i głód, A. śpi dalej, ale idę właśnie robić kolację, więc na pewno się mój głodomor obudzi
