kobietka22 dziękuję, oby Twoje słowa były prorocze, a ja już jakoś zniosę o wszystko dzielnie, ja nie z tych co się poddają, walczę do końca zawsze, ale wywalić z siebie lubię, szczególnie w chwilach, kiedy natura zabrania być mi z nią w zgodzie, czyli np. pójść na Babią Górę, o czym marzę, umęczyć się na rowerze, nartach, basenie...
Cieszę się, że uporałaś się z bakterią, zawsze świadomość zwalczenia potencjalnej przyczyny straty dzidziusia daje nam nadzieję. Ja też dzięki świadomości, że prolaktynę miałam 6 krotnie wyższą niż norma mogłam od razu zabezpieczyć tę ciążę, ponadto zrobiłam też hormony tarczycy i okazało się, że w ciąży mam niedoczynność, trafiłam na względnie dobrą endokrynolog, która zaczęła drążyć, wiązać fakty, tłumaczyć, zalecać badania, zajmuje się mną równolegle z ginekologiem.
Poprzednia endokrynolog, szalenie sympatyczna skądinąd, zalecała mi odstresowanie się...ale bez kompletnej podstawowej diagnostyki.
Dlatego ważne jest trafić na odpowiednią osobę, czego Wam życzę moje drogie!
kasiawd, slodziutka_e, ilonka26, As_76 trzymam za Was kciukasy &&&
Martwię się co u zosi2011, maleństwo trafiło najlepiej jak mogło, Gdańsk-Zaspa jest najlepszą placówką tego typu w Polsce, należy mieć nadzieję i wiarę - mamo Zosieńki pozdrawiam Cię!