Zjola, nie mam polskiej tv (zadnej nie mam z reszta), dla mnie to bylo odkrycie. Dzieciaki niesamowite. A motorek... Hmmm... DROBIAZDZEK! ;-)
Kasiu, moze Cie pociesze. Ostatnio mieszkalam w bloku i to jeszcze bylo spoko. Jak ktos szedl po schodacz, czy klapnal drzwiami od mieszkania, to oczywiscie bylo slychac, ale to pikus. Tutaj mieszkam a "plasterku" - szeregowcu mowiac po naszemu ale: slysze jak sasiedzi zamykaja okna, jak sie bzykaja, jak chodza po domu (odglos krokow), mam problem z odroznieniem czy listonosz puka do nas czy do sasiada obok, a sluch mam b. dobry i lokalizacje dzwieku w porzadku. Drzwi Chinczyka i nasze sa tuz obok. Oczywiscie jak sasiad dobija sie do siebie od podworka, to mam pelny odbior. Gramy dalej? Pojecie prywatnosci jest tu fikcja - podejrzewam ze nasz seks tez jest "dobrem publicznym" bo nie trzeba wcale "odglosow wydawanych paszcza". To co slysze od sasiadow to ruch, odglos lozka i podlogi. Wiem kiedy Chinczyk uzywa steppera - charakterystyczny odglos, a przeciez urzadzenie sie nie tlucze, tyle co silowniki. Na wlosy Belisse polecam - mnie przynajmniej dziala, mniej wylaza. Uzywalam tez drozdzy piwnych w tbl., ale to trzeba pamietac zeby po jedzeniu i kilka pigulek, a Belissa raz a dobrze.
Anulka, cssss.... To boli, to swieze, czasu trzeba zeby sie pozbierac. Powoli dasz rade, ale pozwol sobie na zalobe, daj sobie czas. Dasz rade - masz starsze dziecko, masz motywacje zeby sie pozbierac.