kłaczek
Fanka BB :)
Asia, mnie sie tak wpadlo (planowane to nie bylo) 2 dni przed @ i to od razu dwupak. Co do sluzu... Wiesz co? Aktualne pomiary temperatury wskazuja, ze owulacje mialam - sluzu nie zaobserwowalam, a przynajmniej nie taki jak byc powienien. Mnie jajniki nigdy nie kluly, wiec ten wskaznik mi odpada. Kombinuj, Dziewczyno!
Dokladnie tak,karollcia. Od listopada jakos bylam na ciezarowkach. W styczniu grzecznie sie pozegnalam, jakos nie chce mi sie powtarzac tego manewru, a przeciez nie mam gwarancji ze sie uda. Poki co nawet w ciazy nie jestem - niedzwiedz w lesie, a my futerko szyjemy, co?

Dokladnie tak,karollcia. Od listopada jakos bylam na ciezarowkach. W styczniu grzecznie sie pozegnalam, jakos nie chce mi sie powtarzac tego manewru, a przeciez nie mam gwarancji ze sie uda. Poki co nawet w ciazy nie jestem - niedzwiedz w lesie, a my futerko szyjemy, co?
potem sie jeszcze przespałam i teraz do pracy. troche nerwowa ostatnio chodze musze meliske pic na spokojnosc. mam nadzieje ze ta pogoda bedzie sprzyjac zafasolkowaniu;-)
Pewnie chodzi o to, że wcześniej nie zwracałam na nie uwagi, a teraz namierzam jak ruski radar. Na domiar złego jestem 49 dzień po zabiegu i jeszce nie dostałam @
Ide dziś do gina i aż się boję co mi powie, mam w głowie czarne scenariusze tego co usłyszę po badaniu typu „niestety podczas zabiegu wycięto pani macicę, więc ani okresu ani dzieci w przyszłości” (oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że jest to totalnie absurdalne) albo że usłyszę że mam PCOS i stąd te rozstrojenie hormonalne. Denerwuję się chyba bardziej niż przed USG kiedy jeszcze byłam w ciąży :-(
