• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

wchodze na to forum dla was i chyba z przyzwyczajenia.....ale ja tu nie pasuje, zreszta ja nie pasuje juz nigdzie....wczoraj samotna niedziela w domu....nie wypowiedzialam ani jednego slowa- sciany nie odpowiedza....nie jestem ani w ciazy i nie bede, nie jestem staraczka - wiec nie tu moje miejsce....dzieci moich znajomych zdaja mature, inne ida do komunii.........ja nie mam nikogo i nie mam nic.....po co zyc?
 
reklama
onaxxx- jak to po co zyc?jak to nie masz nikogo?masz nas.Pasujesz tutaj.I nigdy nie mów nigdy.kochana przytulam cie bardzo mocno.szkoda ze jestes tak daleko to bym wpadła na kawke.
 
a teraz wstawie Wam zdjęcie naszej rybci:) roszpunsia1 (300 x 225).jpg
 
Aga_cina, bede probowac. Kolo 6tc. pojde do GP, chcialabym trafic na scan w 7 tygodniu - wtedy ma sens. Teraz i tak za wczesnie.
Kaira, no problem - sama sie w d... kopie. Z reszta nie czuje sie w ciazy - zadnych objawow, nic kompletnie. To i tak poczatek. Polazlam w miasto, kupilam nastepny (inny) paskowy i plytkowy. Chce zobaczyc dwie, WYRAZNE krechy a nie jakies miraze. Mirazy sie boje, poprzednio tez takie byly blade i byle jakie.

No, to jest: Nawet dwa. Dla pewnosci kazalam mlodemu nasikac na pasek, wyszedl negatywny, czyli mlody w ciazy nie jest (dopiero bym mu dala!) a testy raczej zdrowe. Pasek jest innej firmy niz te co robilam wczoraj i rano.
Kłaczku WIELKIE GRATULACJEEEE :-D:-D trzymam mocno kciuki i zycze Ci spokojnej i nudnej ciazy ;-)
 
Spoko - moj mnie nie denerwuje. To kochany facet jest, az dziw ze ze mna wyrabia - poczawszy od tego ze na dwa dni przed zlotem rozwalilam mu ukochany motor i musial go bieguskiem remontowac, po moje nocne koszmary z ktorych mnie budzi, a przeciez musi sie sam obudzic. A dwa koty ktore w zasadzie na nim wymusilam marudzac jak przedszkolak? On ma cierpliwosc aniola.:-D Co do badan moze byc roznie. Pamietam jak po poronieniu w Polsce, babka w szpitalu kazala sobie dostarczyc kwitek z ZUS-u (Bylam na dzialalnosci) - nie bardzo mi sie chcialo latac po to do domu, powiedzialam jej ze w sumie jestem ubezpieczona na podstawie karty ciazowej, prawda? A ona mi na to, ze "jak do nich przyszlam to juz nie bylam w ciazy". Wiesz ze mnie przytkalo? Przyszlam z plamieniem ledwie, wiec technicznie rzecz biorac, nosilam w sobie martwe dziecko, wiec bylam w ciazy, czy sie zywych rybek najadlam? Ciezko nadazyc za NFZ-em, za NHS-em z reszta tez.

Zszokowałaś mnie. U nas jest taka pokręcona sytuacja z tym ubezpieczeniem. Ja nie mam umowy o pracę a tylko umowę o dzieło. Byłam na ubezpieczeniu N., ale on od maja pracuje w UK. Nasz pierwotny plan zakładał mój przyjazd do niego pod koniec czerwca, ale jak byłam w ciąży, to N. uparł się, że powinnam zostać w Polsce. Teraz wracamy do naszego starego planu, a ja jestem jedną nogą tu i jedną tam. Na razie mam ubezpieczenie do połowy czerwca, a potem d... blada. Nie wiem co będzie. W szpitalu pytali mnie o ubezpieczenie i kazali donieść. Doniosę co mam, jak pójdę po wyniki.

wchodze na to forum dla was i chyba z przyzwyczajenia.....ale ja tu nie pasuje, zreszta ja nie pasuje juz nigdzie....wczoraj samotna niedziela w domu....nie wypowiedzialam ani jednego slowa- sciany nie odpowiedza....nie jestem ani w ciazy i nie bede, nie jestem staraczka - wiec nie tu moje miejsce....dzieci moich znajomych zdaja mature, inne ida do komunii.........ja nie mam nikogo i nie mam nic.....po co zyc?

Kochana, musisz być dzielna. Ja też mam taką depresyjną naturę i wiem jak z tym jest ciężko. Poza tym, pracuję z domu, mój N. zagranicą i też nie mam często do kogo gęby otworzyć. Pisz tu u nas. Ja też ani w ciąży ani starająca a się odzywam i jeszcze nikt mnie nie pogonił ;-). Przesyłam Ci uściski i dobre myśli.
 
no z ta naszą służba zdrowia to jest juz tak nieciekawie niestety.Wiem też że każda kobieta która jest w ciązy nie ważne czy ma zatrudnienie czy nie i tak jest ubezpieczona.
wiem też z własnego doswiadczenia że i tak i tak pytaja o to.Ale trzeba walczyc o swoje.Najwazniejsze to im sie nie dac.
 
Ojojojoj !!!!!!!!!!!!!! :szok::szok::szok:

Na chwilę Was spuścić z oka i już jakieś rewelacje!
Kłaczku moje gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzymam kciuki u rąk i nóg &&&. Uruchamiam Silvę (byłam na kursie) i wesprę w hodowaniu jaja :) Oczywiście bardzo chętnie do Ciebie dołączę w jak najszybszym tempie. Jak mówisz geriatria górą!

Czarna
i Kairka ja może będę testować w tym miesiącu ale ja jeszcze przed dniami płodnymi jestem, więc na razie daleka droga. Jest szansa, ze możemy coś zmajstrować w okolicach piątku lub soboty. Trzymajcie kciuki ;)

As przyjmij ode mnie wyrazy współczucia z powodu śmierci taty. Trzymaj się kochana.
 
Onaxxx, ja Cie walne... Znowu za duzo myslisz... Po trosze Ci sie nie dziwie bo w pustym domu mozna dostac kociokwiku, ale... Rusz sie z domu. Kontakt z ludzmi lapie sie miedzy ludzmi - net to tylko surogat jesli odczuwamy samotnosc. Wiesz co? Moze ja swir jestem, ale zwykle nie ma takiego wyjscia zdomu, zebym z kims obcym nie wymienila kilku slow, albo chociaz usmiechu. To proste - chlopakowi z obslugi w markecie spadl z wozka karton po czyms, i spadl z przodu. Akurat mijalismy sie, zanim on obszedl wozek, ja mu to podalam - juz usmiech, prosta uprzejmosc, ale kontakt. Wychodzilam z Lidla, malutka dziewuszka upuscila taki minikocyk z glowka zwierzaczka. Nie zauwazyla nawet zajeta gonieniem mamy. Dogonilam, dalam - mama zagadala wiecej niz bylam w stanie zrozumiec. W tymze Lidlu jakas babcia przekomarzala sie ze swoim mezem, cos sobie tam "pstrykali", mijam ich, ona pokazuje cos na zasadzie "udusze, zamirduje" i smiech. Gdyby moj angielski byl na odpowiednim poziomie, jak sadze zakupy konczylibysmy razem, gawedzac sobie na luzie. Kontakty z ludzmi lapie sie wszedzie, nawet jesli to sa kontakty przelotne, to zawsze mile. Cos mi przyszlo do glowy w kwestii kontaktow w ogole... Jakis wolontariat? I nie piernicz, ze juz nie urodzisz - sama kiedys twierdzilam ze swoja dole w kwestii rozmnazania odpracowalam. Nigdy nie mow "nigdy". (A zawsze to tylko coca cola.)
O, Karollcia ma bojownika! Wow! Cos Ty mu tam wsadzila? Pistie? Ladny dran. U nas zawsze dawalo sie dwa samce do akwarium przedzielonego szyba - widzialy sie, wiec sie stroszyly, wybarwialy itd., ale nie mogly sie bic. One potrafia sie pozabijac.
Dzieki, Ssabrinaa - teraz tylko te 8 miesiecy w jednym kawalku wytrzymac.
Shehzadi, macie dobry plan. Zycie w zwiazku na odleglosc jest bez sensu. Kiedy bylas w ciazy, to mialo sens bo w Polsce jednak inaczej ciaze prowadza, ale teraz... Gdzie bedziesz mieszkac w UK? A jakim rejonie? A co do szoku... Mnie wtedy przytkalo, a mnie tak latwo nie przytyka, wiec... dla mnie to kuriozalne. Gdybym de facto nie miala ubezpieczenia, skonczylo by sie w sadzie prawdopodobnie bo skoro nie bylam w ciazy, to dlaczego w karcie informacyjnej wolami stoi "Ciaza obumarla"? I jesli nie bylam w ciazy to po jaka cholere robili lyzeczkowanie? Chca odpowiadac za blad lekarski czy nie potrafia diagnozy postawic? Za diabla nie dalabym sie wpakowac w placenie za szpital - dla zasady chocby nawet. Wtedy, swiezo po zabiegu, z totalnym metlikiem w glowie spowodowanym utrata ciazy, po prostu braklo mi ryja bo bym zaczela kobite od razu nawracac na sluszna wiare.
Karollcia, dokladnie to kobieta w ciazy i w pologu, chyba 6 tygodni po porodzie, ale tego nie pamietam dokladnie. Dosc ze to jest pokrywane z tzw. srodkow publicznych i sie nalezy jak psu buda.
Zjola, ja z Silva zaczynam, ale mam wrazenie ze techniki relaksacyjne i programowanie moze byc zbawienne w naszych lekach. To realnie uspokaja i mimo ze dopiero probuje, kiedy wyobraze sobie wode jeziora, drzewa wokol, lekkie fale, wiatr, sloncw, chmurki na blekitnym niebie - zdecydowanie sie wyciszam i wychodze z tego spokojna. I mowie sobie ze moje dziecko jest we mnie bezpieczne i naprawde jest spokojniej. To ma sens.
I bierz sie do roboty bo masz opoznienie.:tak:
Kasia, Jajko jest "ono" - nie wiemy co to bedzie, Pasozyt byl on, Sliwka ona, to teraz jest Jajko Ono. Nie mylic z Yoko Ono bo to zupelnie inna bajka.
 
o widzę ,że rybki na tapecie my mamy 100l akwarium:), ja już sprawy z zusem załatwiłam pomyłam sobie podłogi i zasiadłam do laptopa , nie dam rady nadrobić teraz takiej produkcji ,ale postaram się znaleźć troszkę czasu dla was zapuściłam sobie radyjko i rozmyślam twarda baba ze mnie siedziałam na mieszanym oddziale raz nawet oberwałam ,ale cóż to co mnie nie zabije to mnie wzmocni , trzymam kciuki za staraczki, fasolki i oczekujące na zielone światełko moja ciąża sie odwlecze w czasie najpierw muszę się gdzieś zaczepić ,a potem myśleć o dziecku dojść do siebie , poukładać wszystko obcięłam włoski cały blond z głowy wywaliłam już nie jestem blondynką,hehe jak byłam w szpitalu to mi ósemka wychodziła, nie mieli czego mi dać bo ja pouczulana więc wytrwałam z tym bólem chyba z tydzień , teraz czeka mnie dentysta i endokrynolog bo mi kurna broda rośnie haha no najważniejsze ,że mam dobry humor i tempo mnóstwo przyjaciół zyskałam z Wami włącznie podaje nowy nr gg: 35413563 nie ma tego złego jednak :tak:pozdrawiam i ściskam jak byście chciały pogadać to gg :)
 
reklama
Kobietko, Ty JESTES twarda baba. I to sie liczy. Tylko czemu zostawiasz GG? Zmykasz stad? Sie nie wyglupiaj - wiem ze Twoja ciaza sie odwlecze, ale zauwaz, ze tu nie wszystkie jestesmy na etapie ciazy badz staran w trakcie. Niektore czekaja na zielone swiatlo. Mysle ze Ty jestes w tej grupie.
Kasia, King troche ciezkawy jest jak na moje ostatnio klimaty, choc cholernie lubie jego horrory. Mam teraz na tapecie Terry'ego Pratchetta i jego "Swiat Dysku" - dopadam niekoniecznie we wlasciwej kolejnosci poszczegolne czesci, ale kazda z nich stanowi odrebna opowiesc wiec nie ma to wiekszego znaczenia. Natomiast jezyk jakim jest pisane i poczucie humoru... Kladzie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry