Kiedyś (z 2 lata temu) koleżanka w pracy marudziła że tylko ją głowa boli , spać jej sie chce a ja do nie,,zrób test bo ty mi wyglądasz na zaciążoną,, a ona do mnie,, co cie porypało , ja mam jeszcze szkołe , kasy nie mam i wogóle to raczej niemożliwe,,. No nic gadanie starej wariatki - pewnie pomyślała. Jakiś tydzień pózniej pare minut po 5 rano! telefon,, Anula nie uwierzysz ! ja ,, w ciązy jesteś ?,, ona ,, jak tyś to zrobiła?,,. No cóż sami sobie zrobili przecież ja im nie pomogłam nie?Jula jest teraz takim harpaganem kochanym i koleżanka zawsze powtarza - masz to po ciotce , czyli po mnie. Potęga podświadomości kochane.swoją drogą nie jestem tu sama bo Kasia stawia na zjole i na IZw a ta ostatnia po dunga dunga w rocznice to kto wie?