reklama

Ciąża w liceum

Hej
Mam na imię Patrycja i mam 7 tygodniowego synka Kubusia. całą ciąże przechodziłam do drugiej klasy liceum bo zaszłam we wrześniu i urodziłam w czerwcu. Jakoś zleciało. Musiałam sie niestety przenieść do prywatnego liceum bo mojej wychowawczyni nie pasowało że w jej klasie takie rzeczy sie dzieją. Ale nie żałuje tu mam dużo lepiej. Od września trzecia klase zaczynam zaocznie w tej samej szkole prywatnej wiec mam dobrze bo nauczyciele sie nie zmienią a naprawdę tu są dużo lepsi i sie interesuję jak to w szkole prywatnej:-D Mam nadzieje ze uda mi sie tu wkręcić w rozmowy.:tak:
 
reklama
Hej dziewczyny:)

Nie stresujcie sie niczym dacie sobie swietnie rade ze wszystkim:) jak sie ma taka mala dzidzie w brzuchu to sie dostaje takiego kopa ze hoho:) mowie to z wlasnego doswiadczenia,zaszlam w ciaze zaraz przed rozpoczeciem drugiej klasy,prawie cala ciaze chodzilam do szkoly,synka urodzilam w maju a od wrzesnia poszlam na nauczanie indywidualne. Teraz juz jestem po maturze i dostalam sie na studia tak wiec wszystko sie da,nie przejmujcie sie spojrzeniami w szkole bo napewno takie beda oraz na ulicy,olewajcie komentarze i chodzcie z podniesiona glowa bo nie macie sie czego wstydzic. Nosicie skarby pod sercem i to sie liczy,a z nauka i wszystkim sobie poradzicie. Jakby co to jest forum i piszcie a napewno znajdziecie kogos kto Was wesprze- ja nie moge odzalowac,ze nie przyszlo mi do glowy aby poszukac takich stron jak ta,byloby mi latwiej wiedziec ze sa dziewczyny w mojej sytuacji:tak: Dbajcie o siebie i nie martwcie sie choc wiem,ze jest trudno czasem;-)
 
burzowata - ja tam miałam gdzieś to co myślą ale jak sie przepisałam do prywatnej to nauczyciele czasami bardziej sie go doczekać nie mogli niż ja nawet poduszkę pod tyłek dostałam żebym miała wygodniej na lekcjach.:-D Teraz w tej samej szkole ide od września zaocznie. I masz racje jak zaszłam w ciążę to jakoś lepiej mi w szkole zaczęło iść ;p
 
Dziewczyny trzeba być silną ;)) Ja też nauczycieli w szkole miałam świetnych , niestety już właśnie w tym roku skończyłam tam ostatni rook ;/ A co do wygody w szkole, u nas szkoła miała az 3piętra , powiem wam ze niby nie duzo , ale schodów pełno , wysoko po prostu . I mieliśmy windę na kluczyk , dla nauczycieli itd , a ja go dostałam od kierownika zebym na nogach po schodach sie nie męczyła ;P
 
milena to fajnie mialas;) u mnie niestety tak fajnie nie bylo, od sztani zeby wejsc do sali od religii np ktora byla najwyzej mialam mozna powiedziec 4 pietra... wiec jak wchodzilam to przystanki co chwile musialam robic juz pod koniec;p
 
burzowata no schody akurat męczą straaaasznie ; /// wiem coś o tym na 4 piętrze mieszkam ;// nie wiem czy pisałaś , urodziłaś przed czy po 18nastych urodzinach ?
 
No ja to urodziłam pół roku po 18 ;P
Szkoła moje jest jednopiętrowa a co do ludzi w szkole to są tylko 3 klasy 1, 2 i 3 i to po 15 osób więc wszyscy się znają a i chłopaka miałam w 3 klasie więc spoko miałam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry