Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
kolia no u nas już się zaczyna robić łobuz wymusza jak mu się coś nie podoba to zaraz ryk staram się jakoś być konsekwentna ale nie zawsze wychodzi
mariola_ nie no nie straszymy tylko uprzedzamy że nie zawsze będzie pięknie :*, myśmy poszli do niej razem to były jeszcze wakacje końcówka jakoś i ona siedziała na tarasie i książkę czytała i chyba godzinę do niej wychodziliśmy mój facet był bardziej odważny ale sam nie chciał powiedzieć , no i w końcu jak wyszliśmy to staneliśmy i A. mówi do niej ` będziesz babcią` a ona dalej tam sobie czyta ;D i mówi ` nie żartujcie ` i taka grobowa mina ;D i w końcu mówi ` o matko... idzcie do góry zapale i przyjde do was` no i czekalismy na nią w tym pokoju jak debile , ale przyszła i zaczeła mówić ` co wyście zrobili... przecież całe życie przed wami.... a gdzie zabawy przecież wy się jeszcze nie nabawiliście...` no ale pogadała i jej przeszło ;D w ciąży było różnie tzn. nigdy jakoś tak nie robiła niczego złego ani nic ale myślałam że nie będzie jakoś tak za małym ale jak się urodził to zgubiła głowe i teraz dzwoni i my jeździmy co drugi dzień do nich , noo niestety nie mieszkamy razem ale każdy weekend czy w tygodniu śpimy u siebie więc nie jest najgorzej
wszedzie poczatki sa nie latwe dlatego ja juz zreygnowaam z karmienia piersia( 3 dni) bo ona w nocy jadla po 7 godizn i nei miaam czasu spac!!! a tak to teraz jest bosko ale na poczatku to jest ptezne wyzwanie na prawde dobrze jest miec kogos do pomocy np sprzatania gotowania prasowania kurde tyle tego a tu male dzidizus ale t tak z meisiac trwa ptem jest ok
No moja niby tez nie najgorsza na początku była, ale Chłopak jej sam powiedział o ciąży to wpadła w szał. Normalnie nigdy nie słyszałam ( a byłam w drugim pokoju) żeby tak krzyczała. Ja to za te jej wszystkie humorki to najchętniej bym całkowicie ograniczyła kontakty z naszym Synkiem , nie potrafi szanować własnego Syna i mnie to nagle nauczy się szacunku do naszego Dziecka ? Zalazła mi za skórę co nie zmienia faktu że ja jestem dla niej jak aniołek .
Nie odbija się na Waszym związku to że tak rzadko się widzicie ? Bo my się boimy że bez siebie szału dostaniemy , mój M martwi się że Dzieciaczek nie będzie Go poznawał itp , a ja już nie wiem jak przemówić Mu do rozsądku że Dziecko nie będzie poza nami świata widziało i że jak On będzie to przez ten weekend będzie siedział w tych śmierdzących pampersach za co Synek napewno Mu się odwdzięczy
Nie no u nas jest tak, że zawsze po szkole A. przyjeźdza do nas a we wtorki i czwartki my jeździmy rano tam , bo jak moja mama pracuje na popołudnie to zawsze tata A. jeździ po nas i nas zabiera żebyśmy sami nie siedzieli , więc u nas nie jest tak , że tylko w weekendy się widzimy ale jest tak za małym to szok no ale to chyba dobrze
O to Wy macie super . My mieszkamy od siebie w odległości 120 km, ale internat chłopaka jest 60 km od mojej miejscowości. Dlatego na razie ciężko mi to sobie wyobrazić..
Blee zaczynam marudzić , dobrze że chociaż w takim stanie mozna sobie na to pozwolić i zawsze zwalić na ciąże .
oj no to faktycznie kawałek drogi a w której jest klasie ? U nas różnica jest jakieś 12 km. a od szkoły do mnie ma może 2 więc nie ma tragedii dlatego zawsze jest po szkole chyba że tam czasami ma dłużej lekcje albo musi coś pozałatwiać no tak w ciąży wszystko było wolno ;D
Dopiero w drugiej klasie ;/ i to jeszcze zakichane technikum więc drugie tyle przed nim... Ale powiedział że rzuci skzołe , bedzie pracował na nas i zabierze nas gdzieś gdzie będziemy tylko my .
I co do tego że w ciązy wszystko wolno to mój M ciągle zwraca mi uwagę że zawsez wszystko zwalam na tą ciażę. Hehe kochaniutki jest .
to aj widze ze nia ma tak zle bo ja narzekam na sam fakt nie mieszkania razem ale widujemy sie prwie codziennie chyba ze w racy zostaje. Po tym chyba co przeczytalam o tych km waaszych narzekac przestane
Narzekać jest najlepiej ;DD Czasem mi brakuje tych czasów ciąży, jak można było ponarzekać jak wszyscy latali bo ja coś chciałam ;D Ahh ;P no to tam nie narzekaj tylko się ciesz ale tak szczerze powiedziawszy nie wiem jak Ty wytrzymujesz bo jak mój czasem wyjeźdza na kilka dni i go nie widze to wariuje a tu jak byśmy tak daleko mieszkali. Oj 2 klasa u nas już ostatnia na szczęście, i tak się zastanawiamy nad ślubem tata A. chciałby żebyśmy w święta wzieli, ja z jednej strony też bym bardzo chciała bo już się przekonaliśmy, że razem daliśmy rade i że przetrwamy jeszcze nie jedne chwile razem , no ale z drugiej strony hmm sama nie wiem wiem że go kocham i wgl ale jakaś taka nie pewność we mnie jest jak to będzie po ślubie i wgl ..