malus - jak wrócę z pracy, to też wybędę z Gabrysiem do parku, już się nie mogę doczekać

iwo - wizytę mam 21.03

ale... jakby nie było ale, to byłoby nudno

jakbym poszła wtedy na zwolnienie, to zostawię moją koleżankę, która dopiero co wróciła z wychowawczego samą przez tydzień, bo reszta działu wyjeżdża 24-27.03... a nie chcę jej zostawić, bo przez te nagłe szkolenia nawet nie było chwili, żeby ją wdrożyć... więc chyba przełożę wizytę na 28.03 lub 31.03 i wtedy niech się dzieje wola nieba...

nie jestem jeszcze na 100% pewna, jak moja kierowniczka wróci, to chcę z nią porozmawiać... mycha - ja zamierzam wykorzystać cały rodzicielski + urlopy zaległe i bieżące, więc wrócę do pracy wrzesień/październik 2015... to jest dość długa nieobecność, więc teraz póki mogę - chodzę

jeden dzień jest super, inny do bani, ale ogólnie nie jest źle

tak jak wyżej napisałam iwo - może tak właśnie zrobię

ale zobaczę, co powie kierowniczka i co się będzie działo... nie jestem zwolenniczką bycia pracownikiem roku i chodzenia do pracy za wszelką cenę, ale też nie uważam za odpowiedzialne nadużywanie stanu błogosławionego... jak się coś dzieje - bez dwóch zdań popieram L4, sama przy Gabrysiu poszłam w 20tc, bo krwawiłam, ale jak nie ma wskazań, to przyzwoitość nakazuje mi chodzić...

jeszcze na początku ciąży, jak czekałam do lekarki, w poczekalni siedziała babeczka, już po porodzie była, która opowiadała jak to w 11tc naściemniała lekarce, że się bardzo źle czuje i poszła na L4... coś takiego to dla mnie przegięcie... i jeszcze żeby się tym chwalić na głos z radością... teraz jest jak jest, kobiety często muszą pracować i wychowywać dzieci, więc żeby mieć gdzie pracować i żeby pracodawcy krzywo nie patrzyli na potencjalne młode mamy, potrzeba trochę kultury - z każdej strony - i ze strony pracodawcy i pracownicy

// ups, jakieś problemy z bb - nie mam opcji formatowania tekstu i emotki nie chcą się wstawiać...