reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

A właśnie Agamemnon gdzieś Ty? No stęskniłam się:-):-D:tak:
Jestem :rofl:
Przyczajam się z boku bo czytam i czytam i jakos tak z mózgownicy wszystko ucieka, nie wiem czy to wiek czy ciąża? A szlag wie, jedno i drugie mi ciąży :-p Pogode też mam masakryczną, taką typowo damsko-męską czyli ch**owo piździ :baffled:
Wczoraj u lekarza byłam, wiem jedno-moje brand new bejbi będzie uparte jak nie wiem co. Przez 20min usg nogi skrzyżowane na maxa i nic nie dało się zobaczyć. Po buziaku się smyrało, łapkami machało ale syraki zwarte jak nie wiem co. Ech :dry:
No a moje starsze dziecie, które było przy badaniu jak sie rozgadało to aż mi wstyd było. Babeczka w wieku koło 60tki ale w super stanie, ze tak powiem ;-) No i mój syn " myślałem, ze tu będzie troche inaczej, że Pani będzie jakaś młodsza a nie taka starsza" :szok: Ja już przepraszać zaczynam, a syn kontynuuje " bo jakby Pani była młodsza to bym się wstydził, a tak to nie" uffffffffff:zawstydzona/y:
W każdym bądz razie polazł ze mna po raz ostatni chyba :-p
No i następna wizyta jakoś za miesiąc tyl, ze to będzie drugie genetyczne.

mamoTomeczka masz racje, to zawsze z pipki na pupkę się wyciera, tak właśnie :-D O rany, ale czad

Kinia dbaj teraz o siebie i dmuchaj jak na jajko :tak:

iwo kurczę trzymaj się, zdrówka dla córci! Co to kurna może byc u niej :confused:

Phoebe współczuję tego antybiotyku, ja już sie bronię przed nim jak przed ogniem. Nie wiem jak długo syna uchronię ale wolę zeby juz te dwa tyg siedział ze mną w domu jak zobacze jakieś katary niż antybiotyk mu dać. Normalnie paniczny strach :szok:

Dzwoniłam do koleżanki, 20min gadania w przerwie pisania postu :-p

zeberka pamiętam pierwszą trzy dniową rozłąkę z synem kiedy szłam na wycięcie woreczka. Ja myslałam, ze umrę i w ogóle się nie wiem co zrobię. Ale mam na tyle mądre i wyrozumiałe dziecko, ze bez niczego zostało z babcią (ja nie pokazywałam ani krzty zdenerwowania czy coś w jego obecności). I daliśmy rade. Później z nienacka rozwaliłam sobie palucha i miałam szytego i tez dwa dni w szpitalu z partyzanta zaliczyłam. Pierwszy raz najgorszy, potem już się wie, ze dziecko da rade :tak:

Malusiolka, nie miej problemu z fryzjerem idz na całośc jak ja :-p Sama sobie farbuje i ścinam włosy i fryz mam lepszy jak od fryzjera :-)p.s. dodam, ze robie to juz tyle lat ze praktyke mam jak w zakłądzie fryzjerskim

---------------------
Edytowałam sobie suwaczek, od początku lekarzom wychodzi, ze moja ciąża starsza o tydzień więc ustawiłam suwaczek tak jak mówia lekarze. Termin porodu z USG to 23 wrzesień
 
Ostatnia edycja:
reklama
mamaTomeczka, pokaże się jak zrobię fryzurkę ale w wątku zamkniętym :) Kochana, wydaje mi się, że to nie jelitówka. Możliwe, że po prostu dzieciaczkowi jakieś jedzenie nie smakuje. Ja przy Roksanie mało jadłam, a praktycznie wszystko znajdowało się w muszli.

Agamemnon, farbowałam się sama przez długi czas i wolę teraz trochę zmiany. Skoro M zapisał mnie do fryzjera, to trzeba skorzystać :) Bałabym się sama ścinać :P Czasami ścinam grzywkę dla dziewczynek :)
 
Kochane młodsze dziecię ma się świetnie. Macha rączkami i nóżkami. Serduszko z daleka widać. Wielkość równo 10 tyg. Uff.

Starsze ma właśnie echo serca :( boją się że bakteria mogła się tam zagniezdzic......
 
Malusiolka, a no jak męzu zamówił wizyte to co innego, nie doczytałam :tak:

iwo, gratulacje dla Młodszego i trzymam kciuki za Starsze!
powodzenia-trzymam-kciuki-350x416.jpg
 

Załączniki

  • powodzenia-trzymam-kciuki-350x416.jpg
    powodzenia-trzymam-kciuki-350x416.jpg
    36,7 KB · Wyświetleń: 72
agamemnon to my na porodówce w jednym czasie będziemy:) bo my z Usg mamy na 24 września termin:):)

Iwo mam nadzieję, że starsze dziecko szybko wyzdrowieje i to nic poważnego&

Malusiolka mówisz tak o tym fryzjerze i ja ciągle myślę czy się nie wybrać przed świętami:)

MamoTomeczka ja w pierwszym trymestrze w ogóle nie wymiotowałam, a od pewnego czasu zdarza mi się jakby maluchowi niekoniecznie smakowało jedzonko mamy:)

Dziś znowu idziemy sobie poćwiczyć....:)
 
Ostatnia edycja:
Ludzik, na święta odświeżenie najlepszy pomysł :)

Agamemnon, inaczej nie chciałoby mi się iść. Raz miałam już wizytę umówiona, ale wycofałam się :P

Iwo, ale ten czas leci. Już 10 tydzień u Ciebie * Kochana, &&&&&& za córeczkę :* Jak się czegoś dowiesz daj nam znać.
 
kinia super, że wyszłaś dzień wcześniej :happy: masz szew, to powinno być dobrze :happy: teraz Twój A musi Ci pomagać bardzo, ale chyba przeżyje jakoś? ;-) Choć wiem, że to pewnie będzie trudne, bo chodzi do pracy, mój też ciągle w robocie, teraz znów wyjechał na 2 dni i jak tu leżeć :confused:

mamaTomeczka mdłości chyba mogą występować w zasadzie przez całą ciążę, z różnym nasileniem :baffled: mimo, że u mnie 32tc leci, to ostatnio też miałam lekkie :dry: wczoraj u lekarki dostałam taką kartkę z wypisanym, co powinno niepokoić w ciąży i: "należy natychmiast zgłosić się do szpitala, gdy: wymioty utrzymują się, występują ponad 3 razy na dobę i jest biegunka, która nie mija w ciągu 24h"... jeśli będzie Cię męczyło, to może chociaż zadzwoń do gin :*

agamemnon jeśli nosisz dziewuszkę, to chyba dobrze rokuje, że wstydliwa i tak chętnie nóg nie rozkracza :-p

phoebe nieciekawie macie z tymi uszami... ale przy uszach to chyba antybiotyk jest raczej wskazany niestety... szkoda tylko, że synuś musi brać kolejny, bo to wyjaławia odporność strasznie... my mamy lekarkę, która antybiotyk przepisuje w ostateczności, jeśli leczenie zachowawcze nie skutkuje, no albo jeśli jest faktycznie źle. I póki co u nas się sprawdza, owszem, Gabryś choruje, ale nie jakoś często i intensywnie ;-)

iwo
qrcze, że oni nie mogą znaleźć co jest córci... a takie wysokie ASO to faktycznie nieciekawie :baffled: no i oby to nie było zapalenie serca... &&&&&& niech się Młoda trzyma jakoś :*

malus mąż dobrze zrobił z tym fryzjerem - przecież my o siebie też czasem chociaż musimy zadbać :tak: fajnie, że znajomi do Was wpadną - zawsze to jakaś odskocznia od codzienności :happy:


Cześć :happy2:

U nas dziś padało od rana, potem się trochę uspokoiło, ale chyba zaraz znów zacznie :baffled: skorzystałam z chwili bez deszczu i posadziłam kwiataki na balkonie w końcu - jedyny sposób, żebym się choć trochę jako ogrodnik spełniła :rofl2: ale w zupełności mi wystarczy :rofl2: mój A znów wyjechał... :baffled: Gabryś dziś na trochę w żłobku, więc nawet udało mi się chałupę do błysku doprowadzić :happy2:
 
Kochane - echo serca jest prawidłowe. Trochę mi ułożyło jednak nadal wiem że nic nie wiem.


Agamemnon - ach uparty ten twój maluszek :) To chyba do połówkowego będzie trzeba czekać?

Benfica - u mnie też się o kwiatki prosi. Balkon mam tak mały że roweru nie wstawisz więc mogły chociaż spełnić funkcje dekoracyjną :)

Ja córkę urodziłam na wiosnę więc było idealnie. Przeraża mnie ten listopad. Ciemno za oknem. Choróbska wokoło. Pogoda nie sprzyjająca spacerom :(
 
reklama
mamaTomeczka, ja tak miałam. W pierwszym trymestrze w ogóle wymiotów- tylko mdłości. A teraz od czasu do czasu trafi się jakiś dzień że mnie zemdli i przytulam się z muszlą.
iwo super że echo wyszło ok, a mają jakieś pomysły co to jeszcze może być?
Ja Gabrysię urodziłam pod koniec października i pogoda była strasznie depresyjna. Pamiętam że często jak siedziałam sama w domu to płakać mi się chciało- a na spacer nie można było wyjść bo pogoda paskudna...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry