reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

reklama
Malusiu co za babsko wstrętne. Ze też Twój M jeszcze chce z nią gadać. Mój A to nerwus i jak mamusia coś mu mówi nie tak to wcale z nią nie gada na takie tematy.

Kasiula najważniejsze, że narazie wada serduszka jest stabilna, a z zd da się żyć i na pewno jest i będzie wspaniałą dziewczynką :-*

Natkusia jak widać może nie zawsze widać to na usg. Przykro, że jedna bliźniaczka zmarła :-( kondolencje dla tej dziewczyny. Teraz ważne,żeby drugie maleństwo walczyło dzielnie.
 
Natkusia - a jeszcze wczoraj podglądałam profil Domi, by zobaczyć jak dziewczynki. To takie okrutne :-( One były urodzone w 29 tc? No nie rozumiem dlaczego tak się dzieje :( Biedna Domi :( Serduszko jej na pewno teraz pęka :( Mama mojego męża urodziła bliźniaki jakoś koło 30-32 tc (ważyły ok 1 kg każdy). Obaj chłopcy zmarli. To w sumie wpłynęło na całe jej życie, bo latami zmagała się z depresją i nawet przed śmiercią, w wieku ponad 60 lat wspominała to z emocjami. Oby druga kruszynka dała sobie radę....

Iwo - z całego serduszka życzę Ci wszystkiego, co najlepsze, a przede wszystkim nudnej ciąży i szybkiego porodu w terminie! Co do literek, to wpierw chcę uszyć imię Amelka dla córeczki koleżanki, a później Adrianek, może jakieś ozdoby, pluszaki - wszystko zależy od tego czy się okaże czy potrafię szyć na maszynie, bo w sumie nie wiem....

Pisałam ostatnio, że prawie wcale nie mam twardnień.... E, wczoraj i dziś znowu są częściej, więc leżę ile się da. Stresuje mnie to. A jeszcze miałam akcję na balkonie i z automatu pobiegłam, nie myśląc - kot skacząc do gołębia zawisł na balustradzie, a drugi szykował się do skoku.
 
Kasiula, dobrze że się trzymasz to najważniejsze musisz być teraz silna. A mówili, że kiedy będziesz mogła wyjść do domu?

Natkusia to straszne co piszesz o bliźniaczce :(

Malusiolka egh współczuję Ci takich teściów :/

Iwo dużo, dużo zdrówka. Czerwiec to cudowny miesiąc na urodziny...wiem co mówię, bo sama mam za 2 dni :P

Kinia fajne są takie przemeblowania, człowiekowi od razu się humor poprawia :)

A my dziś byliśmy na wiosce u teściów. Nadusia się wybiegała i latała bez pieluszki, wietrzyła tyłeczek. Ja poleżałam na leżaczku...tylko biedna teściowa latała koło nas i ciągle coś robiła to do jedzenia to do picia.
A u nich był syn siostry męża. Ma 7 lat, a jest tak strasznie rozpieszczony, że aż nie lubię tam przebywać jak on przyjeżdza.
Jutro moi rodzice nas odwiedzą a tak to spędzimy rodzinnie niedzielę.
Coraz bardziej dochodzi do mnie, że niedługo cesarka, wracają wspomnienia o bólu, o depresji po porodzie. No ale teraz to już nic nie zrobię trzeba to przeżyć i tyle :)
 
Cześć dziewczyny,

dzisiaj wstałam w dobrym humorze, ale już zaczyna mnie męczyć zgaga potworna ;/ Dzisiaj w nocy ok 1 mąż dzwonił na policję, bo pod oknami jakieś dzieciaki urządziły sobie imprezkę, picie, krzyki, bluźnienie i rzucanie butelkami... Nie wytrzymał chłopina i po 5 minutach już podjechał radiowóz i towarzystwo rozgonił. I bardzo dobrze, bo to już wkurzające jest - dlatego nienawidzę bloków!!!

Nadii od rana nie zamyka się buzia, wstała przed 7 i tak mieli jęzorkiem cały czas.

Tekst miesiąca: moje dziecię uwielbia grę na tablecie/telefonie w My Little Pony. Tam jest takie rysowanie po gwiazdkach różnych kształtów, rysują z tatą i jest szczotka na co nawiązuje się między nami dialog:
Nadia - o szczotka do mycia -
Tata (mój A) - Nadia, skąd Ci się wzięło, że to szczotka do mycia, to jest szczotka do czesania koni -
Ja - Ta szczotka wygląda jak taka do mycia pleców -
Tata (mój A) - No gdzie wśród koników będzie szczotka do mycia? -
Ja - Ale cukierki są też do wyrysowania wśród koników!! A konie nie jedzą cukierków -
Nadia - Koniki nie jedzą cukierków tylko Nadia Pilichosia może jeść cukierki - :D

No po prostu padłam na ten tekst :P
 
reklama
hej dziewczynki

Kasiula - przykro mi z powodu ZD u Zuzanki. Na pewno gdybyś wcześniej wiedziała była byś przygotowana. Swoją drogą to wady serduszek bardzo często występują u dzieci z ZD a u ciebie nikt tego nie powiązał?
Czy malutka dostała juz Twoje mleczko? Oddycha samodzilenie?

Kinia - twoja córeczka zakochana w poniakach :-) My tez to przerabialismy w wieku 4 lat, mamy tego od groma w domu. Teraz Julka się wycwaniła i mówi że nie sprzedaje bo to przecież będzie dla Alicji. A tak naprawde to nigdy nie chciała nic sprzedać:-D

Cyntia - no właśnie z brzuszkiem trzeba robić wszystko 2 razy wolniej, niestety brzuch nie lubi takich akcji. Mam nadzieje że dziś lepiej.

Maluśka - zyczę by emkowi poukładało się w pracy.

A mój wczoraj wparował o 19.00 z bukietem kwiatów i WZ-tką ze świeczuszka.:laugh2:
Mówił że miały do tego być jeszcze kluczyki do auta dlatego z rana nie startował, no ale nic nie znaleźli. Dziś dlasze poszukiwania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry