Iwo, wszystkiego najlepszego:* Kochana, dobrze że napisałaś o zielonych świątkach, bo zapomniałam a chciałam jutro coś kupić. Dobrze, że dzisiaj jakieś zakupy zrobiłam
Kinia, ciesze się, że masz już porobione. Spokojniejsza będziesz
U mnie jak zwykle coś nie tak. Mamusią M zadzwoniła do niego dzisiaj z pretensją, że mogą mojego męża wywalić z pracy, bo niby coś ojcu mówili w pracy, a okazało się, że takie plotki rozsiewają osoby, które nie wiedzą o niczym. Te same osoby co gadają na męża gadały, że mój teść złagodził babcię i dlatego babcia nie żyje. Ale teść woli wierzyć plotkom niż dla syna. Teściowej zdaniem M powinien prezesa przeprosić, bo niby stać nie będzie nad na nic. M do matki żeby sue nie wtracała, bo damy radę i ma M zabezpieczenie w drugiej pracy może dwie zmiany robić, ale krócej i za podobne pieniądze. Dobrze, że już z nimi nie mieszkamy, bo bym na zawał padła.
Przepraszam za smenty, ale musiałam komuś to napisać.