witam po weekendowo

wczoraj późno wróciliśmy to już nie pisałam

Wczoraj z moimi rodzicami też byłam na grzybach

jak znalazłam M przychodził zbierać, co bym się nie schylała, bo potem boli mnie kręgosłup, a podobno to takie częste schylanie może coś przyspieszyć, a nie chciałam rodzić w ten weekend
MamoTomeczka ściskam kciuki, co by Twoje przeczucia były mylne... Ale to jest straszne, że faceci zrobić dzieci potrafią, ale potem wspierać gdy jest ciężko to już nie.Mocno ściskam i trzymaj się....
Cyntia dobrze, że Twój się opanował. Generalnie nie bronię facetów, ale wiem, że ja np mam takie rozchwiania, że mój M czasem się nie łapie i mu ciężko, ale jednak i tak jest wyrozumiały. dziewczyny mam nadzieję, że wasi też znajdą mózg
Dziewczyny, które umawiają się na cc - trochę Wam zazdroszczę, że będziecie znać dzień. Ja wariuje, bo wydaje mi się, że to w każdej chwili może się zdarzyć i ja nie wiem kiedy. - wczoraj wieczorem miałam w małych odstępach czasowych kilka skurczów, i już myślałam, czy to się zaczyna...
Mona, a te ostatnie dni też mi się dłużą niemiłosiernie, ale mam nadzieję, że mała jak tylko jej kuzynka ( która miała się rodzić 26.08) się urodzi, to my zaraz po niej

w końcu do tego 40 tygodnia chyba nie musimy czekać

zaczynam małej kibicować, co by się jej zaczęło chcieć na ten świat
Zaczął się
Iwo wrzesień, więc worek pora rozwiązać, ja tak po 10 września mogę już spokojnie się rozwiązywać

M odda spokojnie duży projekt i będzie miał mniej stresu potem, kiedy będziemy "uczyć" się malutkiej
Agamemnon jak tam, uspokoiło się swędzenie??
U nas dziś deszczowo, ja idę na ploty, potem popołudniu zamówić wózek, a dziś kurier dostarcza ostatnią paczkę

i oznajmiam, że od jutra ciąża donoszona i domek gotowy

udało się wszystko idealnie
